Zazdrość łaski Bożej – grzech ciężki – biblijnie umotywowany
Dzisiaj Boże Słowo podsuwa nam refleksje nas zazdrością. Ale nie zazdrością pieniędzy, stanowiska, dobrobytu, samochodu, smartfona, ale zazdrości łaski Bożej.
Edad i Medad wpadają w uniesienie prorockie – „Mojżeszu Panie mój ZABROŃ IM”. Oby tak cały lud Pana prorokował, oby dał mu Pan swego ducha”…
W Ewangelii Jan wpada w szał zazdrości – ktoś chodzi, nie jest z nami, a wyrzuca złe duchy w imię JEZUSA – ZABRONILIŚMY IM!
Przestańcie – kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” kończy temat JEZUS
Ksiądz Proboszcz rzymskokatolickiej parafii – On odprawia Mszę Świętą, a nie jest księdzem rzymskokatolickim – ZABROŃ IM!
Jak myślicie co powiedział by wielebnemu dzisiaj Jezus?
Zazdrość łaski Bożej ciągnie się od czasów biblijnych i jest mocno powiązana z przekonaniem o „monopolu na Boga”, „monopolu na cuda”, „monopolu na bycie tym jedynym Bożym wybrańcem”.
Bezwzględnie Bóg się śmieje z takiej postawy, a zarazem niepokoi Go, że człowiek, człowiekowi chce wmówić, że on sam wie jakie są granice działania Boga. Granice, których nie ma Bóg, ale mają Ci co się mienią Jego „sługami”.
Powtórzę pytanie: co powiedziałby Jezus dzisiaj wielu rzymskokatolickim Braciom, którzy tak swobodnie wykluczają i wydają dekrety mówiąc ZABRANIAM! NIE WOLNO! MASZ ZAKAZ odprawiania Mszy Świętej, prowadzenia duszpasterstwa, bycia nadal ważnie wyświęconym księdzem.
Zazdrość łaski Bożej to ciężki grzech i trwają w nim Ci, którzy mają ślepe przekonanie, że Bóg nigdzie indziej tylko w ich świątyni otwiera się na człowieka.
Dodaj komentarz