Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !
Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia.
Chrzest Pana Jezusa oznacza Jego ujawnienie się przed światem, początek publicznej misji. Jest to też znak namaszczenia Duchem Świętym. Syn Boży staje w tłumie grzeszników, których bardzo ukochał i jest gotowy dzielić z nimi swój los. To właśnie dzięki Jemu, mocy Ducha Świętego, my grzesznicy stajemy się córkami i synami samego Boga, podobni do Niego, wyzwoleni od zła .O św Janie Chrzcicielu już wiele razy słyszeliśmy w czasie Adwentu, o Jago surowym trybie życia o Jego ascezie i wyrzeczeniach. Przez przykład Jego życia, oraz modlitwę, całe tłumy, nad Jordan, by się nawrócić, czyli zmienić dotychczasowy grzeszny tryb grzeszny tryb życia. Ów obrzęd polegał na tzw Chrzcie Janowym, czyli wejściu do rzeki oraz głośnym wyznaniu swej grzeszności i polaniu głowy wodą lub zanurzeniem. Był to zewnętrzny znak pokuty, o wewnętrznym pragnieniu, aby stać się czystym i pojednanym z Bogiem. Ale co innego jest pragnienie, a co innego spełnienie pragnienia. Każdy kto ciężko zgrzeszy, a ma sumienie wrażliwe i czułe na zło, wie, ile wewnętrznego cierpienia potrafią przysporzyć ciążące na człowieku winy. Świadomość popełnionych win przytłacza nas i zatruwa . I dopóki człowiek w Sakramencie Pojednania nie otrzyma przebaczenia grzechów – nie zazna spokoju. Wczujmy sie natomiast w sytuację Żydów. Oni nie mieli spowiedzi , a byli tam również osoby bardzo religijne, oraz szczerze kochający Boga i również mieli wrażliwe sumienia może z wyjątkiem faryzeuszów, dlatego pragnęli pokuty , jak wreszcie przyjąć Chrzest Janowy. Ale wszystko to daremne, bo tylko Bóg może wyjść ze skuteczną inicjatywą przebaczenia i pojednania. O tym właśnie mówił św. Jan Chrzciciel że : Ja Was chrzczę tylko wodą, ale cóż znaczy woda, na bród waszych grzechów. Tu jest potrzeba chrztu innego Bożego, Chrztu Duchem Świętym! Tylko tak naprawdę sam Bóg ma moc nas oczyścić z grzechów. To dlatego Jezus wszedł do Jordanu i swoim Chrztem uświęcił zaakceptował te bezsilne dotąd usiłowania. Od tamtego momentu, dał nam do dyspozycji skuteczne narzędzie czym jest: Sakrament Chrztu Świętego i Sakrament Pojednania. Odtąd, każdy człowiek, który ufa Bogu nie musi się już niczego lękać. Zawsze może przyjść do konfesjonału, tam czeka na niego Bóg Miłosierny, który ma zawsze wyciągnięta rękę dla każdego z nas, oczywiście kto tylko zechce uchwycić i przyjąć Jego przebaczenie. To jest jedyna pełna droga, bo poza Jezusem nie ma zbawienia. można także powiedzieć, że dzisiejsze Święto jest także w jakimś stopniu Epifanią to znaczy objawieniem Bóstwa Jezusa, szczególnie uroczystym ze względu na bezpośrednią interwencję samego nieba. Chrzest Pana Jezusa, w rzece Jordan, jest jakby urzędowym nadaniem Jemu Misji Zbawiciela. Ojciec i Duch Święty potwierdzają Jego to tożsamość Syna Bożego i przedstawiają Go światu, aby świat przyjął Jego posłannictwo. Może to wszystko dzisiaj chociaż trochę pomoże nam uświadomić sobie wagę Chrztu Świętego oraz Sakramentu Pojednania. Czy może czasami , nie lekceważąco, machinalnie traktujemy te Sakramenty, nie zdając sobie sprawy z tego co się za nimi kryje. Moc Ducha Świętego i Miłość Ojca, objawiona w Jezusie Chrystusie na odpuszczenie grzechów i życie wieczne.
Podziękujmy dziś Bogu za nasz Chrzest i odnówmy nasze wyznanie, że jesteśmy dziećmi Boga.
Amen
Serdecznie. Pozdrawiam. Homilia Dobra. Roman mnich. OSB. Pamietam. Prosze. O. Kontakt
Pamietam o. Tobie.r