” Moje owce słuchają mojego głosu ” – mówi Jezus w dzisiejszej ewangelii. Jest taka stara historia, mówiąca o pewnym człowieku, który nie mógł uwierzyć w to, co mówili inni, że owce potrafią rozpoznać człowieka po głosie. Był przekonany, że zwierzęta te poznają swojego pasterza po ubiorze. Dlatego kiedy znalazł się na pastwisku, blisko szałasu pasterzy, poprosił, by mógł założyć pasterskie odzienie. Następnie zaczął wołać owce do siebie, ale żadna nie podeszła do niego. Wtedy zrozumiał, że owce potrafią rozpoznać i odróżnić głos pasterza od kogoś obcego. Ta krótka historia uświadamia nam ważną prawdę – aby wędrować przez życie z Bogiem, trzeba znać Jego głos. Jest to bardzo ważna umiejętność, aby w świecie gdzie jesteśmy bombardowani różnymi wiadomościami, w świecie pełnym różnych głosów, umieć wychwycić i usłyszeć ten najważniejszy głos, głos Boga. Bo On pragnie naszego szczęścia. Jest to trudne zadanie ponieważ głos Boga jest dzisiaj zagłuszany przez różne, obce dźwięki. Nie brakuje dzisiaj głosów ludzi, uważających siebie za jedyny autorytet, mamiących szybkim sukcesem, obiecujących przysłowiowe złote góry. Kuszą oni tym, że szczęście to jest to, co człowiek posiada – mieszkanie, samochód, pieniądze, kariera, stanowisko. Że szczęście to pogoń za przyjemnościami. Ale wiemy dobrze, że to błędna droga do szczęścia. Jakie jest więc prawdziwe szczęście? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w dzisiejszej ewangelii. Jezus mówi – ” Ja jestem bramą owiec”. ” Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”. Czyli prawdziwym szczęściem dla każdego człowieka jest świadomość tego, że Bóg nas kocha, że zależy Mu na każdym człowieku. To Jezus, Dobry Pasterz każdego dnia prowadzi nas drogą do pełnego szczęścia. Droga do szczęścia jest niekiedy kręta, ale cel ważny. ” Moje owce słuchają mojego głosu…” Mamy usłyszeć głos Boga i iść za nim do celu, do pełnego szczęścia. Słuchajmy więc głosu Pasterza, wsłuchujmy się w głos ewangelii, słuchajmy głosu Bożych przykazań. One nas nigdy nie zawiodą, nie sprowadzą na manowce życia. To Jezus jest bramą do prawdziwego szczęścia. W dzisiejszą niedzielę Dobrego Pasterza módlmy się, abyśmy wciąż na nowo odkrywali Jego głos i byli Mu wierni. Uczyńmy to słowami św. Jana Pawła II:
“Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię kocham. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Ty, który jesteś Pasterzem, Odwiecznym i Dobrym Pasterzem, Pasterzem wszystkich powołań ludzkich i wszystkich dróg człowieczych. Ty, który szukasz tych, co poginęli… Ty, który przyprowadzasz z powrotem do owczarni tych, którzy zbłądzili… Ty, który opatrujesz rany tych, którzy odnieśli rany i troszczysz się o tych, którzy są słabi i chorzy .
Dobry Pasterzu nie pozwól, aby człowiek zatracił się na błędnej drodze, w ślepych zaułkach, troszcząc się o siebie, o własne możliwości i zdobycze. Spraw, by człowiek zrozumiał, że Ty jesteś Pasterzem, Dobrym Pasterzem, który oddał życie za każdego z nas. Spraw, aby każdy człowiek szukał Twojej ręki, która będzie go prowadziła do wiecznego szczęścia. Niech człowiek znajdzie w Tobie Drogę, Prawdę i Życie “. Bo przecież Ty jesteś moim Pasterzem, więc niczego mi nie braknie”.
Ks. Diakon Grzegorz Jurkiewicz – Siemianowice Śląskie/ Bytom
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis