Wszystko wydaje się nam dobre, proste i jasne, tak długo, dopóki jesteśmy razem z innymi. Lecz kiedy jesteśmy sami, zrywa się i uderza w nas burza zwątpienia, zagrożenia, a także nienawiści i wrogości. Rodzą się wtedy w nas różne stwierdzenia i pytania – bo przecież to nie ma sensu, boję się czegoś lub kogoś, takie niepewne czasy, a dlaczego im powodzi się lepiej niż mnie. I takich stwierdzeń lub pytań może być bez końca.
Także scena z dzisiejszej Ewangelii jest pełna różnych emocji. Od oczekiwania poprzez lęk, nadzieję, zwątpienie i radość. Właśnie takie emocje towarzyszą nam przez całe życie, ale czy zawsze jest w nich miejsce dla Boga?
Piotr często wyraża swoje emocje. Jest kłótliwy, obraża się, ma problem z wybaczaniem, raz jest odważny, a raz tchórzliwy. Jednak zawsze jest w bliskiej relacji z Jezusem. Tylko Jezusa potrafi błagać i z Jego powodu zapłakał. On po prostu Go kocha.
Bracie i Siostro! Pomyśl na ile każdy z nas jest podobny do Piotra? Jest podobny do niego w swoich wyborach, buntach, a także w pokorze i zaufaniu. Czy widzisz przed sobą jakieś wyzwania, które przypominają mroczne jezioro w czasie burzy miotane wiatrem? Czy zaryzykujesz pokonanie tego wyzwania razem z Jezusem? Piotr niedowierza mówiąc – jeśli to Ty jesteś, daj mi znak! Ile razy ty prosiłeś, prosiłaś o jakiś znak?
Jezus jest zawsze ze słabymi, takimi, którzy potrzebują pomocy i o nią proszą. Jeśli twoja pycha podpowiada ci, że sam sobie w życiu poradzisz, że dasz radę, to trudno będzie ci w życiu spotkać Jezusa. On nie przychodzi nie proszony, On się nie narzuca. Zawierz Mu swoje życie, swoje tu i teraz.
Jezus, Synu Boży. Bądź zawsze obecny w moim życiu. Jesteś Ojcem kochającym i wspierającym moje słabości i trudności, te duże i te codzienne. Proszę Cię – każ mi przyjść do siebie po wodzie.
Roman Brandstaetter w książce ” Pieśń o moim Chrystusie” pisze takie słowa ” Modlę się do Ciebie, lecz Ty nie przychodzisz. Boję się głębi, po której nie umiem stąpać. Moją modlitwą szarpie gwałtowny wiatr. Moją modlitwa poczyna burzyć się i pienić. Przyjdź do mnie Boże, Galilejski Przechodniu. Przyjdź w porę wschodzącej trwogi, w porę głębokości, w porę szalejącego jeziora”.
Drogi Bracie! Droga Siostro!
Życzę Tobie i sobie. ” Nie bój się! Wypłyń na głębię!, bo „jest przy tobie Chrystus”.
Ks. diakon Grzegorz Jurkiewicz – Siemianowice Śląskie




















































































