Objawienie Pańskie… wiara to relacja a nie system.
Dzisiaj staje przed nami WIARA… Ale nie ta religijna, nie ta teologiczna, nie wyuczona, ale tak, która jest poruszeniem serca, siłą, motywacją i pragnieniem Boga…
W taki sposób przybyli mędrcy do Betlejem. Oni nie szukali „Boga teologii i Boga religii” – oni szukali i znaleźli Dziecię, do którego lgnęło ich serce, ich umysł mówił im, ze mają iść, bez względu na przeciwności, iść za gwiazdą, orientować się…
Tak znaleźli Boga, oddali Mu pokłon, złożyli dary, uznali Jego ponadnaturalność, coś czego nie byli w stanie ogarnąć umysłem mędrców tego świata.
Dzisiaj więc na wskroś misyjne przesłanie tej uroczystości, które pozwala nam wyjść poza ludzką skorupę wiary (dogmaty, przepisy, liturgie, obrzędy, hierarchie, regułki) i przekonać się, że Bóg jest ponad tym, że Bóg nie wypełnia owej ludzkiej skorupy wiary a ludzka skorupa wiary bez szerszego spojrzenia zniekształca obraz Boga.
Bóg się objawił… Jak kto? W czym się objawił? Obajwił się jako ubrany w purpurę wielebny zbawca świata – nie! Jako dziecię bezbronne! Obajwił się w dekretach, regułkach i przepisach? Nie w tajemnicy skromnej groty skalnej, wilgotnej i nocą chłodnej.
A jednak przybyli do Niego mędrcy i przybyli prości pasterze. Oni nie uwierzyli religii, ale poczuli sercem Boga… O tym żeśmy zapomnieli… zupełnie… na amen…
Ograniczyliśmy Boga do religii, ograniczyliśmy Go do dogmatu, do dekretu, do organizacyjnej przynależności… Tymczasem do Betlejem do „komunii” czyli „wspólnoty” z Jezusem przyszli ludzie bez przynależności kościelnej. Łączyło ich jedno… Objawienie Pańskie – uznanie za Boga Jezusa, bezbronnego małego dziecka. Dzisiaj się dowiadujemy z Pisma Świętego, że religia to nie granica dla Boga.
To jest misyjne wyzwanie dla tych co wierzą w Jezusa, abyśmy mówili o Nim, głosili Jego i pozwalali ludziom na samym początku odczuć, znaleźć i uwielbić go swoim sercem. Dopiero potem z delikatnością budować religijny system, który jest małą częścią osobistego doświadczenia Boga i że czasem Bóg jest bliżej tych, którzy nie pasują.
Objawienie Pańskie to wiadomość, że Bóg jest dla wszystkich. Bez wyjątków, że czasem musisz wyjść daleko i iść długo, żeby znaleźć prawdę. Objawienie Pańskie to nie historia. To wiadomość do Ciebie i do Kościołów, że najpierw zamieszkuje w sercu potem w religijności. Ostatecznie Objawienie Pańskie to wstrząs dla nas abyśmy przekonali się, że wiara to relacja a nie system.
ks. prałat Wojciech GRZESIAK, KKN
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis