Oficjalny Portal Kościoła

Advertisement

Przypowieść o chwaście – czego uczy nas Chrystus?

Umiłowani w Chrystusie Panu bracia i siostry! Jak zorientowaliśmy się po wysłuchaniu dzisiejszej Ewangelii, Chrystus kontynuuje swoje nauczanie o Królestwie Bożym? Czyni to, w przypowieściach. W sposób prosty i przystępny dla ówczesnego słuchacza wykłada prawdę bardzo aktualną, dla utrudzonego i zmęczonego ziemską egzystencją człowieka. Przypomina mu o jego pierwotnym wybraństwie, przeznaczeniu, jakie w pełni zaktualizuje się w Bogu naszym Stwórcy. Stąd zdaje się jakże ważną rolę odgrywają w Jego nauczani właśnie Przypowieści, które nie tylko przybliżają słuchaczowi pewne prawdy, ale też pozwalają Chrystusowi lepiej poznać swoich słuchaczy. On mógł rozpoznać tych, którzy przyszli tylko ze względu na cuda, jakich dokonywał na chorych, obłąkanych, kalekich i głodnych, od tych, którzy naprawdę przyszli szukać, którzy byli spragnieni życia wiecznego i którzy chcieli zrozumieć Jego naukę. Pierwszym wystarczyło wysłuchać opowiadania, drudzy zaś szukali głębszego znaczenia i wyjaśnienia tych przypowieści. W nauczaniu Chrystusa chodziło o sprawy trudne, czasem nawet kontrowersyjne, że Jezus musiał je wyjaśniać nawet swoim uczniom. Tak było z Przypowieścią o siewcy. Tak jest również i dziś z Przypowieścią o chwaście, którą słyszeliśmy przed chwilą. Kiedy wrócili do domu, tam przystąpili do Niego uczniowie i poprosili Go, by wyjaśnił im tę przypowieść. I co robi Chrystus? On również i tę przypowieść wyjaśnia im i po fragmencie odsłania przed nimi jej głęboki sens i tajemnicę tego co już jest i co dopiero nastąpi. I tak, Królestwo Niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre ziarno na swojej roli. Gdy jednak ludzie spali, przyszedł nieprzyjaciel i dosiał chwast pomiędzy pszenicę, a kiedy zboże wyrosło, ukazał się również chwast. Słudzy chcieli go natychmiast usunąć, lecz gospodarz na to nie pozwolił, by zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Dlatego powiedział: „pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.” Jezus wyjaśnia, że dobrym siewcą jest Syn Człowieczy, rolą jest świat, dobrym ziarnem są synowie Królestwa, chwastem zaś synowie Złego, a nieprzyjacielem jest szatan. Żniwo oznacza koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Ta przypowieść uczy nas przede wszystkim cierpliwości Boga. Bóg nie pochwala zła, ale daje człowiekowi czas na nawrócenie. Nie wydaje pochopnych wyroków. Czeka, ponieważ pragnie zbawienia każdego człowieka. To wielka lekcja również dla nas, bo jakże łatwo przychodzi nam osądzać innych, dostrzegać ich błędy i potępiać ich postępowanie. A Jezus przypomina nam dziś, że ostateczny sąd należy do Boga. W kontekście tej wykładni Jezusa o Królestwie Bożym, przypowieść ta ukazuje nam, że dobro i zło będą współistniały aż do końca czasów. Nie oznacza to jednak zwycięstwa zła. Ostatecznie to Bóg oddzieli pszenicę od chwastu. Ci, którzy pozostali wierni Ewangelii, „zajaśnieją jak słońce w królestwie Ojca swego”. Dlatego Chrystus zachęca nas dziś , abyśmy nie tracili nadziei, gdy widzimy zło wokół siebie lub doświadczamy go we własnym życiu. Mamy wytrwale czynić dobro, troszczyć się o wzrost wiary i ufać Bożej sprawiedliwości oraz miłosierdziu. Każdy z nas powinien raczej pytać, czy sam staje się dobrą pszenicą przynoszącą owoc dla Królestwa Bożego, niż zajmować się osądzaniem innych.

Niech dzisiejsza Ewangelia umocni nas w cierpliwości, nadziei i zaufaniu do Boga, który jest sprawiedliwy, ale równocześnie nieskończenie miłosierny. Prośmy, abyśmy wytrwali przy Chrystusie aż do dnia żniwa, kiedy zgromadzi swoich wiernych w wiecznym Królestwie swego Ojca. Amen.

 

Ks. Mieczysław – Śląsk

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter