Oficjalny Portal Kościoła

Advertisement

„Gdy Twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy”  – homilia na 22 niedzielę zwykłą – 06 września 2026

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA – 06.09.26 r.

 

„Gdy Twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy”  (Mt 18, 15)

Kościół dysponuje różnymi środkami, uławiającymi  ludziom drogę do świętości. Jednym z takich środków jest braterskie  upomnienie. „Braterskie” nie tylko dlatego, że Kościół jest wspólnotą na wzór rodzinnej wspólnoty, ale jeszcze i z tego względu, że on jest instytucją bożą, w której obowiązuje miłość, braterska miłość, która zawsze ma na względzie dobro drugiego człowieka.

Upomnienie ma prowadzić do zgody i jedności zarówno w rodzinie jak i w Kościele, dlatego musi wypływać  z ducha miłości. Życie tak często stwarza wiele okazji do kłótni, niesnasek i nieporozumień, z tego względu upomnienie jest konieczne.  Ma ono zapobiec podziałom w rodzinie i społecznościach.

Ten, który upomina, sam musi sobie postawić pytanie, czy nie potrzebuje upomnienia. Czy sam jest w porządku względem Boga i ludzi. Może bowiem okazać się, ze sam widzi źdźbło w oku bliźniego, a w swoim belki nie widzi. Zanim przystąpimy do krytyki drugiego, pomyślmy, czy nam sumienie czegoś nie wyrzuca.

Chrystus w dzisiejszej ewangelii zaleca, żeby wszelkie upomnienia  zaczynać w cztery oczy. Upominać w „cztery oczy” znaczy  upominać bardzo dyskretnie, serdecznie, nawet                                          bardzo czule, tak, żeby nikogo nie urazić. Stosując upomnienie nie możemy przyjmować pozy pysznego faryzeusza. Tylko człowiek bez winy może  winnym wypominać ich błędy.

Chrystus radzi także, gdy sprawa jest poważna, stosować upomnienie wobec świadków, zawsze jednak w poczuciu odpowiedzialności, by nikomu nigdy nie wyrządzić krzywdy. Upomnienie przy świadkach, poważnych i dobrych ludziach, może wpłynąć kojąco na  upominanego i skruszyć jego sumienie. Przed upomnieniem konieczna  jest gorąca modlitwa w intencji  upominanego.  Na jej konieczność zwraca również uwagę sam Chrystus w Ewangelii: „Zaprawdę powiadam wam: jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą,  to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie”.  Takiej modlitwy nie tylko wysłuchuje Chrystus, ale sam w niej jest obecny. Świadczą o tym Jego słowa: „Bo gdzie dwaj albo trzej są zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. Nikomu tak bardzo nie zależy na nawróceniu błądzącego, jak zależy samemu Chrystusowi. On On udziela natchnienia upominającego, zapobiega o nawrócenie grzesznika.

Każde upomnienie zawiera także wymiar eklezjalny. Jest wyrazem troski o dobro Kościoła. Wszyscy bowiem należymy do Kościoła i wszystkim nam powinno zależeć na tym, by ten Kościół by naprawdę bez zmazy i bez zmarszczek”. 

Reasumując powyższe myśli pamiętajmy o 1. Upomnienie jest naszym obowiązkiem. 2. W stosowaniu tego lekarstwa obowiązuje nas zawsze miłość i daleko idąca wyrozumiałość.  Ciągle aktualne są tu słowa wypowiedziane  kiedyś przez Chrystusa z okazji oskarżenia przez faryzeuszów schwytanej na grzechu niewiasty:  „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem potępienia”.

Upomnienie braterskie,  do którego wzywa  nas dzisiejszy fragment Ewangelii, ma paradoksalnie służyć jedności, a nie podziałom wśród wyznawców Chrystusa.  Ma stworzyć przestrzeń do nawrócenia, a więc przemiany. Tak, by w jedności trwać na modlitwie, a ona ma być gwarantem skuteczności Kościoła: „Bo gdzie są dwaj lub trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. (Mt 18, 20).

 

bp Andrzej Lipiński KKN Warszawa

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter