Advertisement

Niech nie zabraknie oliwy XXXII Niedziela Zwykła – 08 listopada 2026

 

Życie upływa nam pomiędzy codziennymi obowiązkami, troskami i oczekiwaniem na lepsze jutro. Czasem tak bardzo zajmuje nas to, co pilne, że odkładamy na później to, co najważniejsze. Jezus w dzisiejszej Ewangelii opowiada o dziesięciu pannach oczekujących na przyjście oblubieńca. Wszystkie miały lampy, ale tylko pięć zabrało zapas oliwy.
Kiedy oczekiwanie się przedłużyło, właśnie ten zapas pozwolił roztropnym pannom wyjść na spotkanie.

Możemy w tej oliwie dostrzec wiarę, którą karmimy modlitwą, i miłość wyrażaną w codziennych czynach. Każde szczere przebaczenie, odwiedziny u chorego i cierpliwe wysłuchanie człowieka podtrzymują płomień naszego serca. Są dni, kiedy łatwo nam wierzyć i czujemy bliskość Boga. Przychodzą jednak również godziny zmęczenia, samotności i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Wtedy szczególnie potrzebujemy więzi z Chrystusem, pielęgnowanej pośród zwyczajnego życia.

Listopadowa modlitwa za zmarłych przypomina nam, że także nasza ziemska droga kiedyś dobiegnie końca. W świetle zmartwychwstania możemy patrzeć ku tej chwili z nadzieją spotkania z Tym, który nas umiłował. Dlatego warto dzisiaj zapytać, czym napełniam lampę mojego życia. Czy znajduję czas dla Boga i dla ludzi, których postawił obok mnie?
Czy potrafię uczynić krok ku pojednaniu, zamiast wciąż odkładać go na później?

Nikt nie może za nas pokochać, przebaczyć ani osobiście odpowiedzieć Chrystusowi. Możemy jednak pomagać sobie nawzajem trwać przy Nim, szczególnie wtedy, gdy komuś zaczyna brakować sił. Dzisiaj mamy czas, aby zadzwonić do samotnego człowieka, naprawić wyrządzoną krzywdę i powrócić do modlitwy. Niech nasze czuwanie wyraża się w takiej codziennej, wiernej miłości. Panie Jezu, napełniaj nasze serca swoją łaską, abyśmy w godzinie spotkania z Tobą mogli wyjść Ci na spotkanie z płonącymi lampami.

 

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter