Dziś obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych. Uczestnicząc we Mszy świętej, słyszymy jeden z najpiękniejszych fragmentów Ewangelii, jakim są Jezusowe błogosławieństwa. Chrystus bardzo wyraźnie określił w nich, co to znaczy być świętym i jaka droga do świętości prowadzi.
Dzisiejszy świat zupełnie innych ludzi nazywa błogosławionymi. „Błogosławieni sprytni, albowiem im będzie się dobrze powodziło; błogosławieni, którzy potrafią oszukiwać, albowiem wiele osiągną,
Błogosławieni, którzy się śmieją ze wszystkiego i ze wszystkich, albowiem oni użyją tego życia; błogosławieni, którzy potrafią się dobrze w życiu ustawić, albowiem nigdy niczego im nie będzie w życiu braknąć”.
Dziś słuchamy tych błogosławieństw jednych i drugich. A za czym pójdziemy w życiu ? Na których błogosławieństwach zbudujemy swoje życie ? To już tylko zależy od nas .
Przeżywamy Uroczystość Wszystkich Świętych. Wielu świętych ma swój dzień, w którym obchodzimy ich wspomnienie. Dziś wspominamy Wszystkich Świętych, także tych, których nie znamy. To ci, których św. Jan opisał w Apokalipsie: „Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w rękach ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: Zbawienie w Boga naszego, zasiadającego na tronie i u Baranka”.
Dziś wspominamy wszystkich tych, którzy nigdy przez nikogo nie zostali ogłoszeni świętymi. Tych, których nie malują na świętych obrazkach, do których nie odmawiamy litanii i których figury nie stoją
– 2 –
w naszych kościołach. Nie znamy ich, a mimo to oni są świętymi, są zbawionymi, są razem z Bogiem w niebie. Kto to jest ? Może twój ojciec czy matka, może babcia, może twój zmarły brat czy mąż ? To wszyscy ci, którzy swoje życie oddali Bogu i bliźnim. Oni pokazują nam, jak trzeba żyć, aby tego swojego życia nie zmarnować. Po ludzku sądząc nie odnieśli żadnego wielkiego sukcesu. Nie byli sławni, nie pisały o nich gazety; nie pokazywali ich w telewizji, nie zajmowali jakichś bardzo ważnych stanowisk. . Często żyli bardzo prosto i zwyczajnie, niejednokrotnie bardzo skromnie. Za życia byli nie zauważani przez wielu innych. Chociaż może sądząc po ludzku przegrali swoje życie, to patrząc po Bożemu właśnie oni je wygrali. Wygrali swoje życie – życie wieczne.
Dziś jest dobry czas, aby i o takich świętych, znajomych, bliskich naszemu sercu pomyśleć. Oni też czegoś nas uczą. Dziękujemy Bogu za nich, dziękujemy za to, że mogliśmy razem, czy obok nich żyć. Wspomnijmy ich serdecznie przy ołtarzu, wspomnijmy ich na cmentarzu zapalając znicz na ich grobach.
Niech dzień dzisiejszy będzie szczególnym doświadczeniem duchowej łączności ze zmarłymi. Niech wyrazi się pamięć o tych, którzy odeszli, a którym tak wiele zawdzięczamy. Niech będzie wspólnym świętowaniem nieba i ziemi.
ŚWIĘCI CZYLI BŁOGOSŁAWIENI !
Bądźmy ludźmi mądrymi ! Wybierajmy to, co cenne, trwałe, co nawet wiele wysiłku kosztuje, ale co daje nam prawdziwe szczęście.
Biskup Andrzej Lipiński, KKN Warszawa






























































































