Ewangelia najbliższej niedzieli ukazuje Jezusa, który po raz pierwszy otwarcie zapowiada uczniom swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie.
Piotr, który przed chwilą wyznał wiarę w Mesjasza, nie potrafi przyjąć obrazu cierpiącego Zbawiciela. Chciałby Chrystusa zwycięskiego, ale bez krzyża, bólu i odrzucenia.
Czy również my nie próbujemy czasem układać Ewangelii według własnych oczekiwań?
Chętnie przyjmujemy Boże pocieszenie, lecz trudniej zgadzamy się na wymagania, ofiarę i wierność pośród cierpienia. Jezus stanowczo przypomina Piotrowi, że myślenie Boże różni się od ludzkiego sposobu oceniania sukcesu i porażki.
Krzyż w oczach świata oznacza przegraną, ale w rękach Boga staje się drogą prowadzącą do życia. Chrystus nie obiecuje swoim uczniom codzienności wolnej od bólu, lecz zapewnia, że żadne cierpienie przeżywane z Nim nie pozostaje bez sensu.
Wziąć swój krzyż nie oznacza szukać cierpienia ani biernie godzić się na krzywdę. Oznacza pozostać wiernym Bogu także wtedy, gdy miłość, prawda i przebaczenie wymagają od nas ofiary. „Zaprzeć się samego siebie” to przestać stawiać własne „ja” w centrum każdej decyzji. Człowiek może zdobyć uznanie, majątek i cały świat, a jednocześnie utracić pokój sumienia oraz życie swojej duszy. Może również wiele poświęcić z miłości do Chrystusa i właśnie wtedy odnaleźć prawdziwą wolność. Jezus pyta nas dzisiaj, co jest dla nas cenniejsze od wierności Jemu i dokąd prowadzą wybory podejmowane każdego dnia. Prośmy o odwagę, abyśmy nie uciekali przed własnym krzyżem, lecz szli za Chrystusem drogą, która przez miłość i ofiarę prowadzi do zmartwychwstania. Błogosławionej niedzieli.
Droga za Jezusem prowadzi przez krzyż – 22 niedziela zwykła – 30 sierpnia 2026































































































