Oficjalny Portal Kościoła

Advertisement

Od nieprzyjaciół moich wyzwól mnie, mój Boże

Wstałem rano jakiś niespokojny, nie mogłem spać tysiące niepokojących myśli zaprzątało mi większą część nocy. Od  dłuższego czasu media informują nas o narastających w Europie atakach islamskich fundamentalistów. Dzisiaj podczas audiencji generalnej Ojciec Święty Franciszek zwrócił naszą uwagę na fakt, że w naszych czasach Kościół dotykany jest większą ilością męczeństwa niż w pierwszych wiekach istnienia Kosciola.

Problem prześladowania jest ściśle związany nade wszystko z ugrupowaniami powiązanymi z fundamentalistami islamskimi. Stoimy przed brutalnym faktem historycznym i jednoznacznym komunikatem adresowanym w sposób szczególny do chrześcijan: nie możecie czuć się swobodnie ! Coś w jakiś niekontrolowany sposób zachwiało fundamentami europejskiej cywilizacji; a konsekwencją jest lęk, destabilizacja, niepokój i niepewność jutra. Jakaś zwariowana i szalona część świata islamskiego, próbuje nas tak mocno sparaliżować i pozbawić trzeźwego widzenia dokonujących się obok nas wydarzeń. Islam żyje w kulcie śmierci i próbuje tym odorem zniszczenia zainfekować chrześcijańskie dusze. Taka religia która na swoich sztandarach jest splamiona krwią, jest tylko zbrodniczą ideologią- kolejnym totalitaryzmem przebranym w religijny kostium. „Dobro wywołuje niechęć i wydaje się być mało interesujące. Natomiast zło imponuje, wydaje się interesujące i piękne. Ludzie walki (fałszywie) uważają, że zło jest mądre, niż dobro, że nie można zrealizować celów dobra, dobrych celów. Łatwo prowadzi to do zła i złych środków…”(M. Bierdiajew). Wyzbyłem się wszelkich złudzeń wobec Islamu. To religia destrukcji, epatująca złem…, uprzedmiotawiająca człowieka, odbierająca wolność myślenia i kochania. „Allah nie ma nic wspólnego z Bogiem chrześcijańskim. Z Bogiem Ojcem, Bogiem Dobra, Bogiem miłującym, głoszącym miłość i przebaczenie. Bogiem, który w ludziach widzi swoje dzieci. Allah jest Bogiem- właścicielem, Bogiem- tyranem. Bogiem, który w ludziach widzi swoich poddanych, ba, swoich niewolników. Bogiem, który zamiast miłości naucza nienawiści, który w Koranie nazywa „psami” niewiernych, którzy wierzą w innego Boga i nakazuje ich ukarać. Podbić, wymordować…” (O. Fallaci). Potwierdzeniem tych słów jest wczorajszy akt nienawiści na francuskim księdzu zamordowanym w Saint- Etienne du Rouvray, gdzie w czasie spraowania Eucharystii został zamordowany przez nożowników. Ksiądz, który paradoksalnie udzielał pomocy muzułmańskim rodzinom przybywającym do Francji i próbującym się asymilować w nowym środowisku. Owładnięci amokiem religijnej wielkości z tego człowieka uczynili męczennika- świadka wiary, tym samym przyczyniając się do wielkości chrześcijaństwa i triumfu miłości nad rozpaczą śmierci. „Tylko chrześcijaństwo akceptuje tragizm śmierci i spogląda jej prosto w twarz, ponieważ Bóg przechodzi tę drogę po to, by ją unicestwić, a wszyscy idą za Nim”. O tym pisze dzisiaj Psalmista, opowiadając o Bogu- Miłości, który jest większy niż strach, zniszczenie, czy śmierć. On jest Wybawcą, trzymającym w ramionach swoje cierpiące dzieci. Pisał o tym przed laty kard. J.M. Lustiger: „Ten, któremu mogliśmy powiedzieć: Jesteś daleko i zostawiasz nas samych. Co Ty robisz z człowiekiem, którego stworzyłeś ? Ten Bóg wydaje nam samego siebie, przyjmując na siebie naszą słabość. Bóg daje nam siebie, stając się tym, czym my jesteśmy. Tajemnica i niepojęty dar, ofiarowany w tajemniczy sposób nam, uczniom Chrystusa”. Odrzucony przez ludzi i niesprawiedliwie pozbawiony obrony, staje się na powrót  Bogiem- Męczennikiem w prześladowanych dzieciach Kościoła. „Boże, w oczach Twoich cenna jest śmierć świętych, spraw, aby wierność Tobie w codziennym życiu to nam przyniosła, co im pobożna śmierć” (Liturgia Galijska).

BaR

 

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter