„Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie” (Ef 4,32).
W imię Pana rozpoczynamy kolejny tydzień naszego życia, ostatni tydzień października, miesiąca modlitwy różańcowej. Przynosimy Bogu nasze nadzieje, ale także niepokój o świat, w którym coraz łatwiej rozpala się niechęć i nienawiść. Obrazy przemocy, podziałów i ludzkiego cierpienia, rozlewających się w świecie protestów budzą lęk oraz pytania: „Panie, co przyniosą najbliższe dni? Czy nie zmierzamy ku kolejnej tragedii wojny?”.
Wszystko powierzamy Bożej Opatrzności, pamiętając jednak, że również nam została powierzona odpowiedzialność za drugiego człowieka. Trwałego pokoju nie zbudują same porozumienia przy stołach dyplomatów, jeżeli nie będzie mu towarzyszyła przemiana ludzkich serc. Jego początek może być bardzo blisko: w naszej rodzinie, we wspólnocie, w rozmowie z kimś, kogo trudno nam zrozumieć, w wyciągniętej na zgodę dłoni.
Bóg widzi nasz niepokój i nie pozostawia nas samych. Przez słowa świętego Pawła Apostoła wskazuje nam drogę: dobroć, miłosierdzie i wzajemne przebaczenie. Każdy gest pojednania ma znaczenie, nawet jeśli nie trafi na pierwsze strony gazet ani na telewizyjne paski.
W tych ostatnich październikowych dniach weźmy do rąk różaniec i prośmy Maryję o pokój dla świata oraz dla naszych serc. Niech za modlitwą idą słowa, które nie ranią, dobroć, która dostrzega bliźniego, i odwaga przebaczenia.
Niech Pan Bóg nam błogosławi i nas strzeże w nowym tygodniu. Niech obdarza nasze domy pokojem, a nasze serca czyni dobrymi i miłosiernymi.































































































