„Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.” (Mt 10,38)
Każdy z nas nosi w sercu pragnienie życia spokojnego, bez cierpienia i trudnych wyborów. Tymczasem Jezus przypomina, że droga ucznia nie jest drogą wygody, lecz drogą miłości. A prawdziwa miłość zawsze kosztuje. Czasem jest to przebaczenie komuś, kto nas zranił. Innym razem odwaga pozostania wiernym sumieniu, gdy świat proponuje łatwiejsze rozwiązania. Krzyż, o którym mówi Chrystus, nie jest karą zesłaną przez Boga. Jest znakiem wierności, odpowiedzialności i miłości, która nie ucieka przed trudnościami. To codzienne „tak” wypowiadane Bogu, nawet wtedy, gdy wymaga ono wyrzeczenia.
Jezus dodaje również, że nawet kubek zimnej wody podany drugiemu człowiekowi nie pozostanie bez nagrody. W ten sposób przypomina nam, że świętość nie rodzi się jedynie z wielkich czynów, ale przede wszystkim z małych gestów dobroci, życzliwości i miłosierdzia, które przemieniają świat. Rozpoczynający się czas wakacji jest dobrą okazją, aby zapytać siebie: czy wśród planów odpoczynku znalazło się miejsce dla Boga? Niech urlop będzie czasem regeneracji ciała, ale także odnowienia ducha – przez Eucharystię, modlitwę i dostrzeżenie Chrystusa w spotykanym człowieku. Nie bójmy się iść za Jezusem. To właśnie na Jego drodze, nawet jeśli prowadzi przez krzyż, odnajdujemy prawdziwy pokój, radość i sens życia.
+ Adam Andrzej Rosiek
Pierwszy Biskup Katolickiego Kościoła Narodowego w Polsce