Słowo Pierwszego Biskupa do Kaplanów – List do kapłanów na Wielki czwartek 2026

W centrum uwagi życia Kościoła

Spotkałem świętego

Przestałem czuć swoje ciało. Nie wiedziałem, czy stoję, czy siedzę, leżę czy klęczę. Nic nie czułem. Wszystkie moje zmysły przestały działać. Znalazłem się w środku ogromnego światła.   W naszych głowach zawsze mamy bardzo dużo [czytaj więcej...]

 

„Kapłaństwo rodzi się przy jednym ołtarzu, dlatego nie może żyć bez braterskiej miłości.”

Ekscelencjo Księże Biskupie Andrzeju, Drodzy Bracia w Kapłaństwie Jezusa Chrystusa

W dniu, w którym Kościół powraca do Wieczernika, miejsca ustanowienia Eucharystii i sakramentu kapłaństwa, kieruję do Was słowo płynące nie tylko z pasterskiego obowiązku, ale przede wszystkim z serca biskupa, który każdego dnia nosi w swoim sercu w modlitwie przed Panem, duchowieństwo naszego Prezbiterium, ale również wszystkich braci w kapłaństwie Jezusa Chrystusa

Wielki Czwartek jest zawsze dniem wielkiego dziękczynienia. Dziękuję Bogu za dar Kapłaństwa Jezusa Chrystusa, w którym z pokorą od przeszło czterdziestu lat jestem zanurzony. Dziękuje Bogu za każdego z Was, za Waszą codzienną wierność, za codziennie sprawowaną Eucharystię, za spowiedzi wysłuchiwane cierpliwie, za obecność przy chorych, za słowo nadziei wypowiadane wobec ludzi zagubionych w meandrach współczesnego świata. Kapłaństwo nie składa się z tylko z tajemnic radosnych, chwil sukcesów i radości. Kapłaństwo buduje się poprzez tysiące cichych aktów miłości, które zna tylko Bóg.

Drodzy Bracia i duchowi Synowie, dziękuję Wam za to, że jesteście, że trwacie przy Chrystusie mimo wielu trudności i przeszkód.

Liturgia Wielkiego Czwartku, prowadzi nas w samo centrum i duchową głębię tajemnicy Wieczernika. Bowiem Wieczernik nie jest jedynie wspomnieniem ustanowienia sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. Jest także ukazanie właściwego stylu kapłaństwa Chrystusa. W tym stylu nasz pan wskazuje na pokorę i miłość jako fundamenty w posługiwaniu na Niwie Pańskiej. Pan nie tylko dał Apostołom świętą Eucharystię, ale również w znaku niezwykłej pokory uklęknął przed nimi i obmył im nogi. I w tym wielkim Bożym geście narodziło się Kapłaństwo, w którym mamy tak wielką łaskę uczestniczyć.

Najmilsi Bracia

Chrystus powołując Apostołów, ustanawiając ich szafarzami najświętszych tajemnic poprzez sakrament kapłaństwa, nie ustanowił ich po to by wywyższyć ich ponad braci i siostry w rodzącej się Wspólnocie Kościoła. Ustanowił ich kapłanami dla braci i sióstr. Z tajemnicy Wieczernika wypływa również inna ważna prawda, o której tak często zapominamy. Ustanowione w Wieczerniku kapłaństwo to nie zachęta do wzajemnej rywalizacji pomiędzy sobą, lecz zaproszenie do udziału w rodzinie, w Prezbiterium zjednoczonym jedną miłością i jednym posłannictwem. Dlatego z ojcowską troską, tym listem, pragnę dziś zaprosić nas wszystkich do spokojnego rachunku sumienia kapłańskiego serca.

Najmilsi Bracia, czy naprawdę żyjemy jak bracia w Prezbiterium Kościoła Jezusa Chrystusa?

Współczesny świat niesie wiele zagrożeń także dla życia kapłańskiego. Jednym z nich jest wzrastający dystans i poczucie ważności jakie potrafi się zrodzić w rodzinie Prezbiterium. Pojawia się on często niepostrzeżenie i wypływa z tej przywary osób duchownych, jaką jest chęć ciągłego porównywanie się, podkreślania własnej ważności i własnej roli, podkreślania własnego znaczenia i swoich osiągnięć. Bywa również, że łatwiej nam dostrzec słabość naszego współbrata niż jego trud i oddanie. Nie potrafimy dostrzec jego zaangażowania a jedynie widzimy uchybienia i błędy, które popełnił. Zdarza się, że również samotność kapłana wynikająca z misyjnego charakteru naszego posługiwania i wielkich odległości, jakie nas dzielą na co dzień, pogłębia się nie przez brak ludzi we wspólnotach, lecz przez brak braterskiej bliskości.

Te słowa to nie analiza problemu czy chęć ojcowskiego napomnienia, ale są one raczej wielkoczwartkowym wołaniem o powrót do Wieczernika, do źródła kapłaństwa, w którym zostaliśmy w sakramentalny sposób zanurzeni.

Najmilsi Bracia w Chrystusie

Bez pokory wobec brata nie ma kapłaństwa Chrystusowego. Bez wzajemnego szacunku Prezbiterium straci swoją duchową siłę. Kapłaństwo rodzi się przy tym jednym ołtarzu Jezusa Chrystusa, dlatego nie może żyć bez braterskiej miłości.

Każdy z nas został powołany przez naszego Pana Jezusa Chrystusa nie po to, by żył jako samotna wyspa i talenty kapłaństwa zakopywał w lękach i ludzkich kompleksach. Zostaliśmy powołani by na wzór wspólnoty Apostołów jako kapłani Jezusa Chrystusa, tworzyć wspólnotę kapłańską, wspólnotę, z której ma się rodzić i wzrastać wspólnota Kościoła Chrystusowego.  Nikt z nas nie niesie w swym życiu kapłaństwa Chrystusowego samotnie. Prezbiterium jest wspólnotą i gdy jeden kapłan cierpi czy upada, całe Prezbiterium staje się uboższe i cierpiące. Gdy jeden doświadcza radości, wszyscy jesteśmy ubogaceni tą radością a nie przepełnieni zazdrością.

Nigdy nie zapominajcie, że Eucharystia, którą codziennie celebrujemy, jest sakramentem jedności i miłości. Nie możemy łamać jednego Chleba Pańskiego, jeśli nasze serca będą pozostawały zamknięte wobec siebie nawzajem, czy wręcz od siebie oddalone i podzielone waśniami.

Dlatego klękając duchowo dzisiaj przed każdym z Was, by w tej scenerii Wieczernika obmyć Wasze nogi, w duchu pokory przekazanej nam przez Pana, proszę Was, Bracia, odnawiajmy między sobą więzi życzliwości, uczmy się cieszyć dobrem współbrata, nie bójmy się pierwszego kroku pojednania, ale też módlmy się jedni za drugich. Czasem wystarczy telefon. Czasem obecność. Czasem zwykłe braterskie słowo. Kościół nie potrzebuje kapłanów doskonałych. Potrzebuje kapłanów zjednoczonych, przepełnionych  wzajemną łagodnością i szacunkiem wobec siebie i całej Wspólnoty Kościoła.

Jako Wasz biskup, Wasz duchowy ojciec i brat, pragnę również powiedzieć jasno: nie jesteście dla mnie współpracownikami w kościelnym dziele administracyjnym. Jesteście synami i braćmi powierzonymi mojej biskupiej i ojcowskiej trosce. Nasza jedność nie może mieć charakteru jedynie organizacyjnego, bo nie o taką jedność prosi Ojca niebieskiego Jezus w modlitwie arcykapłańskiej w Wieczerniku. Ta jedność musi być prawdziwą duchową komunią serc.

Najmilsi Bracia

Każdego dnia modlę się za Was przy ołtarzu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Niosę Wasze radości i zmęczenie, Wasze zmagania i nadzieje. I proszę Pana, aby nasze Prezbiterium coraz bardziej stawało się wspólnotą, w której kapłan nigdy nie czuje się samotny, prawdziwą wspólnotą rodzinną i braterską.

W Wieczerniku Jezus powiedział: „Już was nie nazywam sługami, nazwałem was przyjaciółmi”. Niech te słowa staną się także drogą naszego kapłańskiego życia.

Powróćmy do Wieczernika. Powróćmy do prostoty braterskiej miłości. Powróćmy do kapłaństwa przeżywanego razem.

Z serca obejmuję każdego z Was modlitwą i udzielam pasterskiego błogosławieństwa, prosząc Chrystusa Najwyższego Kapłana, aby umacniał Was w radości powołania i jedności Prezbiterium.

+ Biskup Adam Rosiek
Pierwszy Biskup Kościoła
Katolickiego Kościoła Narodowego w Polsce

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.