Adwentowe memento !!!

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, przywraca mi życie.

(Psalm 23,1)

Już za trzy dni, w wieczór wigilijny staniemy wokół naszych rodzinnych stołów z opłatkiem w ręku. Będziemy sobie wzajemnie życzyli wszelkiej pomyślności, dużo zdrowia i błogosławieństwa od Dzieciątka Jezus. Pomyśl na początku tego świętego tygodnia, co się wydarzyło w Twoim życiu w tegorocznym Adwencie. Czego było więcej, tego dobrego czy nie daj Boże złego. To ostatnia prosta, by nie tylko zadbać o prezenty, ale nade wszystko pojednać się Panem. Jezus czeka na nas w sakramencie pojednania. Ale, to też znakomity czas by przeprosić za wszelkie swoje uchybienia względem bliźnich. Przeprosić współbraci z Prezbiterium, żonę, męża, mamę czy tatę.  Jesteś gotowy, by z czystym i wolnym sercem wziąć do ręki za niespełna 70 godzin opłatek, symbolizujący Jezusa? Jeżeli dostrzegasz jakąś zadrę w duszy, jeszcze jest czas by ją usunąć. Na te ostatnie godziny Adwentu wołajmy z radością, ale i nadzieją – Marana Tha . Przyjdź Panie Jezu do naszego duchowego Betlejem, do mojej uporządkowanej duszy. Błogosławionego czasu ostatnich chwil medytacji adwentowych i najpiękniejszych przeżyć w bliskości nowonarodzonego Pana, który „prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć” i przywraca mi nadzieję w moim życiu…

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.