Misja pomocowa na granicy Polski i Białorusi

Słupy na granicy polsko-białoruskiej w województwie podlaskim
Szczuci psami po stronie białoruskiej… Kto szybszy od psa ten przekroczy płot… Kobiety, szczególnie w ciąży mają małe zawsze szanse… Bici i kopani… Zdarzy się, że i po naszej stronie przez funkcjonariuszy, którym wydaje się, że są jak ZOMO za komuny…
Urąga to elementarnemu poczuciu CZŁOWIECZEŃSTWA…
Wczoraj kobieta urodziła tuż pod “koncentriną”… Dzisiaj dwaj mężczyźni… Żadne byczki, z islamską misją Świętej Wojny… Tylko Erytrejczyk i Etiopczyk… Etiopczyk, kleryk… Student… Chciał być księdzem w kościele koptyjskich katolików ale reżim i prześladowania władzy wygnały go z jego rodzinnego kraju. Pobici, kopani, wycieńczeni…Trafili do lasu już po raz drugi, po tym jak za pierwszym razem chwycono ich i wyrzucono z powrotem do białoruskich barbarzyńców… Może teraz im się uda.
Warto być człowiekiem…!!! Zawsze
Gdzie kończy się człowieczeństwo zaczyna się odczłowieczenie… I można tylko iść albo jedną, albo drugą drogą…nie ma nic trzeciego.
Ks. Wojciech Grzesiak
Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.