Homilia na XI Niedzielę Zwykła 17 czerwca 2018

Najmilsi w Chrystusie Siostry i Bracia!

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki…

Dzisiejsza Ewangelia wg Św Marka, oraz treść w niej zawarta, jest można powiedzieć, bardzo adekwatna  do  obecnej pory roku, do miesiąca czerwca, kiedy to wszystko na naszych polach działkach zaczyna powoli wydawać   owoce. Jako  siewcy owych naszych ziem, jesteśmy rozradowani kiedy widzimy jak trud naszej pracy przynosi   oczekiwane przez nas efekty. Nasz Pan Jezus Chrystus, mówi dziś do nas właśnie w przypowieści a mianowicie:

Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w  nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a   potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”

To my Najmilsi, jesteśmy owymi nasionami, wszczepionymi stricte z naszym Panem Jezusem przez Chrzest Święty   jesteśmy częścią Jego pola, jakim jest Kościół Święty! Jesteśmy zakorzenieni w samym Chrystusie. Zatem i w  życiu i w śmierci należymy do Pana. Nie mniej jednak tu na ziemi, to od nas zależy jak będziemy uprawiać   przysłowiowe pole naszego życia? Czy będziemy o nie dbać, pielęgnować podlewać wodą która daje na siłę i    wzmocnienie, pomaga nam wzrastać ku niebu, a ta wodą są dla nas Święte Sakramenty, największe Skarby    Kościoła. Czy jeszcze potrafimy i nadal chcemy umiejętnie z nich korzystać?

Życie każdego chrześcijanina podobne jest do małej roślinki jakiegoś pięknego kwiatka, pielęgnowane oraz  podlewane, wygląda pięknie i przynosi do tego jeszcze owoce. Wszyscy tworzymy jeden piękny ogród Pana.

Jesteśmy Jego częścią, może nawet tym najmniejszym kwiatuszkiem, ale jakże bardzo ważnym w całości owego  ogrodu. Kościół jest Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski ale w całej swojej różnorodności, jak owe kwiaty są,  różne ale wszystkie razem stanowią piękno i rosną obok siebie na Chwałę naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Kochani zawsze powinniśmy na pierwszym miejscu troszczyć się i dbać o tzw. własne podwórko. Nie przesadnie   zajmować się co tam słychać u mojego sąsiada, żyć Jego życiem, ponieważ zawsze i na pierwszym miejscu  musimy się troszczyć o własne sumienia: Pięknie przekazał nam to w notatkach i kazaniach naoczny świadek  kazań, homilii i rozmów św. Jana Marii Vianneya)

Co byście powiedzieli o człowieku, który zajmuje się polem sąsiada, a swoje zostawia odłogiem? Tak właśnie postępujecie. Ciągle grzebiecie w sumieniach innych ludzi, a wasze własne zarastają chwastami. Kiedy śmierć po nas przyjdzie, jaj bardzo będziemy żałować, że tyle czasu poświęciliśmy na zajmowanie się sprawami innych, a tak mało dbaliśmy o własne sumienie. Bowiem nie z postępków bliźniego będziemy rozliczani, lecz z własnych. Patrzmy lepiej we własne sumienie, tak jak się patrzy sobie na ręce, jeśli chce się sprawdzić, czy są czyste.

Na koniec, zastanówmy się przez chwilkę, do jakiej kategorii, sąsiada, gospodarza  należę?

Ks Robert Drezner

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.