[:pl]Homilia na 8 niedzielę zwykłą[:]

[:pl]

ÓSMA  NIEDZIELA   ZWYKŁA  

                26   luty   2017 rok

 „Starajcie się najpierw o królestwo Boże i jego sprawiedliwość,

              a to wszystko będzie wam dodane”.

                                    (Mt 6, 33)

 

 

To ostatnia niedziela lutego. Ostatnia niedziela karnawału. Już za kilka dni rozpoczniemy okres Wielkiego Postu. To kolejna niedziela, podczas której słuchamy kazania Pana Jezusa na Górze. Zaskakują nas treści i tok rozumowania czytań. W pierwszym czytaniu prorok Izajasz w niezwykle ciepłych słowach zapewnia, że Bóg nigdy nas nie opuści i nigdy o nas nie zapomni. Porównuje wielką miłość Boga do miłości, matki kochającej swe dzieci: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona ? a nawet  gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15).  Zaś w psalmie responsoryjnym  znajdujemy, przepełnione wiarą i ufnością, słowa: „Jedynie w Bogu spokój znajduje ma dusza, od Niego pochodzi  moje zbawienia. Tylko  On jest Opoką i zbawieniem moim, twierdzą moją, więc się nie zachwieję”. (Ps 62,  2-3). Natomiast w drugim czytaniu św. Paweł  przypomina nam, że jako chrześcijanie jesteśmy sługami Chrystusa i szafarzami tajemnic Bożych:  „A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny” (1 Kor 4, 2).

 

Słuchając Ewangelii, pozornie może ona się wydawać, że zachęca nas do beztroskiego życia, do zaniedbania wszelkich wysiłków związanych z troską o dzień powszedni. Po co troszczyć się o  żywność, po co starać się o ubranie, kiedy ptaki niebieskie, które w porównaniu z człowiekiem nic nie znaczą, dobrze sobie żyją i Pan Bóg się nimi opiekuje. Codzienne doświadczenie  uczy nas, że  znaczną część naszego czasu  zajmuje nam troska o zdobywanie żywności, o prowadzenie domu, o to, jak mówi nam dzisiejsza Ewangelia, co mamy  jeść i pić, i w co się przyodziewać. Czasami ta troska stanowi jedyną troskę współczesnego człowieka. Trzeba nam sobie uświadomić, że Pan Jezus nie potępia ja, jest ona niezbędna, potrzebna, a nawet konieczna.  Jezus sam troszczył się o pokarm dla zgłodniałych rzesz ludzkich.  Patrząc na wędrujące za Nim rzesze mówił  wyrażnie: „Żal mi tego ludu, bo już  trzy dni trwają przy mnie

a nie mają co jeść” (Mk 8, 2). Kiedy apostołowie proponowali Mu, aby rozesłał zgromadzonych wokół Niego i, wówczas powiedział im: „Ja ich nie rozpuszczę, wy dajcie im jeść” (Łk 9, 13).  Troska  Jezusa o dobra materialne, o zaspokojenie fizycznego głodu ludzi jest tu jednoznaczna i bardzo wyrażna.  Stąd rodzi się pytanie, jak należy rozumieć słyszaną dziś Ewangelię ?

 Nie należy jej rozumieć dosłownie. Chrystus Pan posługiwał się stylem i językiem ludzi sobie współczesnych.  Był to język i styl obrazowy. Jezus posługiwał się porównaniami i obrazami zaczerpniętymi  z codziennego życia. Tak też słyszana przypowieść , którą dziś słyszymy, posłużył się faktami i obrazami dobrze wszystkim znanymi. Życie jest darem Bożym. Jeśli Bóg obdarzył życiem stworzonego przez siebie człowieka, to nie kto inny, ale On sam o to jego życie się troszczy. Życie jest najwspanialszym  darem. Bóg nie pozostawia stworzonego przez siebie człowieka na pastwę jakiegoś ślepego losu. Już w raju nakazał pierwszym ludziom czynić  sobie ziemię poddaną.

 Dowodem istnienia Opatrzności i troski Boga o świat jest cała otaczająca nas przyroda. Skoro niższe byty od człowieka istnieją i żyją, to czyż człowiek miałby być od nich gorszy ? W swojej przypowieści Pan Jezus posługuje się porównaniem  wziętym z otaczającej nas przyrody. Mówi wyrażnie: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu; nie sieją, ani żną, i nie zbierają do spichlerzów, a Ojciec wasz niebieski  żywi je. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niżlione?”. I dalej: „Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną; nie pracują ani nie przędą, a powiadam wam, ani Salomon w swoim przepychu nie był ubrany jak jedna z nich”.

Każdy z nas ma nieskończoną wartość w oczach Bożych. Każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boże.  Za każdego z nas przelał Chrystus swoją krew. Jakże więc mógłby o nas nie pamiętać i o  nas się nie troszczyć ?

„Starajcie się  – zatem – najpierw o królestwo Boże i jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam przydatne”. W tych oto słowach  Jezus ustawia właściwą hierarchię wartości. Najważniejsza jest troska o Boże królestwo !

 Jezus w dzisiejszej Ewangelii dopomina się także sprawiedliwości, która jest cnotą, która porządkuje świat, która czyni świat lepszym i ułatwia życie. Dobrze zrozumiane i przemyślane dzisiejsze Słowo Boże, powinno nas napełnić otuchą, wyzwolić z lęku i trwogi o jutro, i bezgranicznie zaufać Boże Opatrzności. Wtedy na pewno będziemy wewnętrznie spokojni i radośni na co dzień, przeświadczeni o tym, że w niebie mamy Ojca ,który nieustannie troszczy się z miłością o swoje dzieci.

 

                                                                              Ks. Andrzej – parafia w Warszawie

 [:]

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.