„Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi” – homilia na III niedzielę zwykłą 21 stycznia 2024

W centrum uwagi życia Kościoła

Komunikat Kurii Biskupiej

Ze względu na szczególny charakter przeżywanych dni, udzielam wiernym w Polsce dyspensy od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek 01 maja 2026 ( więcej przeczytajmy w pełnym tekście dekretu) Podziel się: Share on [czytaj więcej...]

Drogie Siostry, drodzy Bracia.

Dzisiejszy fragment Ewangelii, pomimo, że jest niewielki ma w sobie ogromny przekaz do nas, zachęca do nawrócenia i podążania za Jezusem. Zacznijmy od początku.

Jan zostaje uwięziony, przestaje działać nad Jordanem, możemy powiedzieć – „schodzi ze sceny” bo nadszedł teraz czas na Tego, któremu Jan nie jest godzien rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Jezus przychodzi do Galilei i głosi Ewangelie Bożą, czyli dobrą nowinę, naucza o królestwie Bożym.  Nakazuje ludziom nawracać się i wierzyć w Ewangelię. Chce, aby się zmieniali, aby ich życie stawało się coraz lepsze. Jestem przekonany, że nauczał prawie w każdy dzień, chodził z jednego miejsca do innego, przemieszczał się z jednej miejscowości do innej i nauczał. Spotykał dziesiątki, setki… Myślę, że w sumie, tysiące ludzi, a oni Go słuchali. Jezus ich zaś nauczał.

Naśladowanie Go i głoszenie Jego Słowa, jest również naszym obowiązkiem, o którym nie powinniśmy zapominać.

Moi Drodzy,

Jezus pojawia się nad Jeziorem Galilejskim. Nie sposób nie zauważyć zaskakującej wtedy, jak i teraz dla każdego z nas dynamicznej akcji jak w dobrym filmie: „I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.” Gdybyśmy widzieli tę scenę w filmie to mogłaby trwać … 30 sekund? Ten fragment przysłowiowo „zwala z nóg”, przynajmniej dla mnie. Co takiego się stało? Jezus spojrzał na nich, powiedział, a oni poszli za Nim. W jednym momencie porzucili to co umieli robić od lat, łowić ryby. Postawa Szymona i Andrzeja była zaskakująca, na słowa Jezusa zareagowali zaskakująco szybko, nie zaczęli ze sobą rozmawiać, ani zastanawiać się, pytać Jezusa, „dlaczego? po co każesz nam iść za sobą?” Bez słowa, rzucili sieci i poszli. Tak samo zareagowali Jakub i Jan. Nie patrzyli na swojego ojca Zebedeusza co on na to. Czy będzie się cieszył, że poszli za Nauczycielem czy będzie zły na nich, że został sam z łowieniem ryb, co pocznie bez nich, tylko rzucili sieci i poszli za Jezusem. Nasuwa się w tym miejscu pytanie, co czują rodzice dzieci, którzy otrzymują powołanie do stanu duchownego.

Jezus wybrał sobie uczniów spośród rybaków a nie oni wybrali swojego nauczyciela. Spojrzał na nich i ich powołał. Jest to przykład, że powołanie można otrzymać w każdej chwili i w każdym miejscu, nie tylko modląc się w kościele, w odosobnieniu, ale nawet w pracy, gdziekolwiek, nagle. To On spojrzy na Ciebie i wie.

Wróćmy do naszych rozważań. Słowo „natychmiast” jest tutaj kluczowe. Przecież sami nie wiedzieli, gdzie idą, po co i co ich czeka. Zaufali Jezusowi. Jezus dokonał w nich wewnętrznej przemiany. A my? Czy potrafimy iść za Jezusem? Czy potrafimy się zmienić? Jak reagujemy na Jego słowa „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” Co mamy robić? To proste, czytać Ewangelię i iść za Nim. Zrób pierwszy krok do nawrócenia. Niech Szymon, Andrzej, Jakub i Jan będą dla Ciebie wzorem do naśladowania. Idź za Nim. Ty też możesz naśladować Apostołów „zarzucaj” sieci i „łów” ludzi dla Jezusa niosąc Słowo Boże.

Moi drodzy,

Jezus i nas powołuje przez to co umiemy robimy i co lubimy.

W tak krótkim momencie jest prawie wszystko co każdy z nas po winien usłyszeć i zrobić. Jezus mówi do nas „Pójdź za mną” a my powinniśmy wszystko rzucić i iść za nim. To byłoby najpiękniejsze świadectwo naszej Wiary, naszej miłości do Jezusa, bo On nas kocha to doskonale wiemy. Czy dzisiejszy człowiek jest w stanie to zrobić? Obawiam się, że nie każdy. Obecnie świat opanowali tzw. „hamulcowi”, których zadaniem jest w każdy możliwy sposób oddalić nas od Jezusa, od Jego nauczania. „Hamulcowi” to są ludzie, którzy szepcą nam do ucha, że powinniśmy żyć inaczej, w ich mniemaniu lepiej, mówią nam, że powinniśmy być „wolni”, robić co chcemy, jak chcemy. Mówią nam, że zakazy i nakazy są złe, że moralność i etyka Kościoła to zabobon, ciemnota, średniowiecze. „Hamulcowi” to nie tylko ludzie, ale to też bogactwo, dobrobyt ponad miarę, to pieniądze, które zasłaniają obraz świata, o którym nam opowiadał Jezus, do którego powinniśmy dążyć. „Hamulcowi” to też alkohol, narkotyki, inne uzależnienia, rozwiązłość, brak szacunku do słabych, potrzebujących. Ci, którzy poszli drogą wskazaną przez „hamulcowych” bezpowrotnie mogą stracić to co najważniejsze, zbawienie. Ale w każdym momencie można z tej drogi zawrócić. Jezus nas kocha, Bóg jest miłosierny, wybacza, otwiera szeroko ręce i zaprasza „chodź ze Mną”.

Nie możesz tylko powiedzieć, że „musisz”! Nie, stanowczo nie. Słowo „musisz” jest nie do końca pozytywne. I my w kontekście relacji z Jezusem powinniśmy mówić: „chcę” a nie „muszę”. Chcę iść za Jezusem.

Drogie Siostry, Bracia.

Kiedy Jezus mówi do nas „Pójdź za Mną” to nasza reakcja powinna być natychmiastowa. Idziemy za Nim, bo chcemy iść za Jezusem. Ale żeby iść za Nim najpierw należy Go usłyszeć. Pojawia się pytanie czy pragniesz słuchać Jezusa? Jezus przez tę Ewangelię zaprasza nas do pójścia z Nim w najpiękniejszą podróż jaką może sobie człowiek wyobrazić, podróż do zbawienia i życia w przyszłym świecie przy Nim. Ale powinien spełnić wiele zadań, chcieć je spełnić, z radością i zrozumieniem, bo wtedy wie jaka czeka go nagroda. Dzięki Bożej łasce nasze życie staje się lepsze.

Ks. Diakon Marek Łabno

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.