Od wieków święty Krzysztof jest patronem podróżnych a w miarę rozwoju technologii objął również swą opieką kierowców i ich współczesne narzędzia podróżowania (samochody, pojazdy). Większość kapłanów Katolickiego Kościoła Narodowego żyje w ramach dyscypliny duchowieństwa wedle zasad wyznaczonych przez świętego Pawła Apostoła. To oznacza, że są mężami, ojcami i również sami pracują dbając o utrzymanie swojej rodziny. Do nich należy również ksiądz Tadeusz Socha – Wlazło, na co dzień w przestrzeni Kościoła Proboszcz Misyjnej Parafii w Wieluniu, ale również pracownik – laborant w jednej z większych prywatnych spółek w Łodzi. Właśnie tam w miejscu swojej pracy postanowił również stać się świadkiem. Wszyscy poczynając od Prezesa a kończąc na kierowcach wiedzą, że “ich Tadziu” jest księdzem. Że jego laboratorium to nie tylko zwykłe miejsce pracy, ale również miejsce, gdzie mogą porozmawiać z Nim jako kapłanem. To również miejsce, które coraz częściej staje się konfesjonałem, szczególnie dla tych, którzy czasami latami nie znaleźli odwagi do spowiedzi, ale widząc świadka i kolegę z pracy będącego księdzem postanawiają wrócić do Chrystusa. To piękna i żywa posługa. Przed dzisiejszym porankiem ksiądz Tadeusz z wyprzedzeniem umieścił ogłoszenie i zaproszenie do wspólnej modlitwy i błogosławieństwa z okazji wspomnienia świętego Krzysztofa.
O poranku parking wypełniony samochodami wypełni się również właścicielami samochodów i pojazdów, którzy przyszli na chwilę by poprosić o błogosławieństwo. To piękna chwila i ważne świadectwo w życiu kapłana, może nawet ważniejszej od najpiękniejszego kazania, bo niosące samą prawdę o przywiązaniu do Chrystusa i Jego świętego kapłaństwa w którym kapłani nasi i wszyscy pozostali są zanurzeni.










Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis