„Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich  i sługą wszystkich”.  (Mk 9, 35) XXV Niedziela Zwykła      19.09.21 r.

„Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich  i sługą wszystkich”.  (Mk 9, 35)

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wzywa do pokory. Stoi na stanowisku, że pokora jest bramą, przez którą człowiek może najłatwiej dojść do świętości. Jesteśmy wdzięczni Panu Jezusowi za taką lekcję.

Zastanawia nas jednak, dlaczego Jezus już po raz drugi zapowiada swoją mękę i swoje zmartwychwstanie i uporczywie wraca do tego tematu. Jeszcze bardziej zastanawia nas, dlaczego to czyni w kontekście sporu, jaki wybuchł miedzy apostołami na temat: kto z nich jest pierwszy, czyli kto jest ważniejszy i czyja pozycja jest mocniejsza ?

Z pewnością odpowiedź na to pytanie jest łatwa. Męka i uniżenie człowieka, opuszczenie i pogarda innych podsuwają nam doskonały temat  do refleksji, że właściwie człowiek jest jak pyłek na wietrze. Szybko przemija jego  życie i jak mówi księga Mądrości, pamięć o sprawiedliwym trwa krótko.  A zatem, czy warto zabiegać o tytuły, godności, urzędy ? Czy nie lepiej usłuchać rady autora księgi Koheleta, który mówi: „Boga się bój i chowaj Jego przykazania, bo to jest właściwie cały człowiek”  (12, 13). Czyli: poprzestawaj na małym, a Bóg wcześniej czy później uczyni cię wielkim.  Apostołowie nie mogli tego zrozumieć, dlaczego Jezus im to wyjaśnia, ukazując nieprzemijające wartości cnoty pokory.

Przede wszystkim zachęca ich do tego, żeby nie podkreślali swojej wielkości. Rzadko człowiek dochodzi do niej na drodze  osobistych wysiłków, wytężonej pracy, nieustannego zmagania się z przeciwnościami. Najczęściej staje się wielkim, dzięki innym ludziom. Apostołowie byliby nikim, gdyby nie Chrystus. Z pewnością dalej płukaliby sieci nad morzem Galilejskim do końca życia, byliby ludźmi spod wspólnego mianownika, gdyby im Chrystus nie powiedział: pójdźcie za mną. A oni porzucili wszystko i poszli za nim.  I tak rozpoczęła się ich kariera.

Niepodkreślanie swej wielkości, o której mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii, nie jest wcale wezwaniem do rezygnacji ze swoich zdolności czy swoich  możliwości, ale jest po prostu zachętą do  uwolnienia się od samego siebie. 

Doskonale rozumiał to św. Augustyn który sam się modlił i innych zachęcał do takiej modlitwy:  Domine libera a me ipso = Panie, uwolnij mnie ode mnie samego.  Uwolnij mnie od wszystkich  przerostów ambicji, od wygórowanego mniemania o sobie, od lekceważenia i pogardzania innymi.  Uczyń ze mnie dziecko pokorne,  ciche, szczere uśmiechnięte, ufające  jako dziecko.  Jezus w dzisiejszej liturgii Słowa ukazuje dyskretnie swoje kochające i oddane człowiekowi, serce.  Być pokornym, to stać się dzieckiem.

Innym aspektem pokory tak mocno dziś akcentowanej przez Jezusa  jest postawa służby.  Wyrażają to mocno słowa Jezusa:  Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i służy wszystkim.  Służyć innym, to nic innego, jak naśladować  Chrystusa, który mówił o sobie, „ że Syn Człowieczy nie przyszedł  po to, aby Mu służono, ale służyć i życie swoje dać na okup za wielu” (Mt 20, 28).  Służba Jezusa zaczęła się od podawania kromki chleba głodnemu człowiekowi, a osiągnęła swój punkt szczytowy na krzyżu, gdzie Chrystus oddał swoje życie za życie innych ludzi.  Tak starał się służyć św. brat Albert Chmielowski, Rafał Kalinowski – karmelita czy Maria Teresa Ledóchowska, a także wielu, wielu innych.  Bezgraniczna miłość do drugiego człowieka, która ostatecznie wyraża się pogardą samego siebie, całkowita rezygnacją z siebie.  Być pokornym, to znaczy być za wszystko wdzięcznym. Poprzestawać na małym. Nosić w sobie przekonanie, ze wszystko co mam, nie jest moją własnością, ale jest darem Bożym.  Całe nasze życie winno być wielkim dziękczynieniem.

Chrystus nie żądał nigdy chwały dla siebie. Po każdym cudze, po każdym uzdrowieniu, gdy chciano Go obwołać królem, uciekał sam jeden na  górę.  Apostołom surowo przykazywał, by nie rozgłaszali Jego sławy.  Wszystko ,co człowiek czyni w skrytości widzi Bóg i On jeden nas za to wszystko  wynagrodzi.  I taka postawa wyzwala nas od smutku, melancholii czy depresji. Widzimy na przykładzie świętych, którzy byli autentycznie pokornymi i byli zawsze radosnymi ludźmi.

Drodzy ! Żyjmy po to, byśmy miłowali Boga i naszych braci, służąc wszystkim z jakiejkolwiek pozycji, będąc  na jakimkolwiek stanowisku.  Człowiek jest człowiekiem tylko wtedy gdy służy, gdy wyrzeka się swego samolubstwa, wyzyskiwania innych, panowania nad innymi.  

Niech dzisiejsza niedziela, a także nauka, której udzielił Apostołom, a także i nam, sam Jezus Chrystus, pomoże nam odkrywać właściwe miejsce w życiu. Bo nie ważne, które ono jest i jakie jest, ale czy jest ono  najwłaściwsze dla nas i czy zajmując je godnie wypełniamy powierzone nam zadania.

„Boże, Ty zawarłeś wszystkie nakazy świętego Prawa w przykazaniu miłości Ciebie i bliźniego + spraw, abyśmy zachowując Twoje przykazania, zasłużyli na życie wieczne”  (modlitwa z Mszy św.)

bp Andrzej Lipiński 

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.