Misja humanitarna dla drugiego człowieka. Wprowadzanie Słowa w czyn…

Twierdza USNARZ G. Przywitała nas cisza. Niesamowite miejsce gdzie na wielkości boiska może dwóch znajduje się garstka młodych ludzi po jednej stronie z policją , wojskiem z długą bronią , SG , białoruskim OMONem po drugiej.

Cisza ponieważ był to czas obserwacji i kontaktu z uchodźcami . Niesamowita złowroga cisza głos przez megafon wywoływanie imion i brak odpowiedzi z drugiej strony , ( echo które ten głos potęguje daje nadzieje ) nadzieje ze ktoś odpowie. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma sens. Jaki sens miał nasz przyjazd 600 km karetka za która dziękujemy .? Ano taki ze jesteśmy na miejscu. Nigdy nie widziałem takiej demonstracji siły i tak wiele trudnych nie rozwiązanych spraw na tak małym obszarze. Takiej próby pomocy przez jednych i braku reakcji empatii przez tych drugich. Wiem wszyscy są nagrywani są rozkazy i polecenia do wykonania . Ale są tez takie sytuacje jak ta nasza gdy wracając karoca zakopała się z błocie i … dobrze bo gdyby było tylko dobrze bylibyśmy już dawno pod Białymstokiem , Wtedy otrzymaliśmy sygnał z bazy stan bezpośredniego zagrożenia życia .Nie trzeba tłumaczyć nikomu z jaka furia wszyscy wytargaliśmy te karetę i dzięki za traktor który pomógł. Przed wyjazdem do Usnarza mieliśmy plan A i B i może po cichu plan C jednak 12 spędzonych tam godz. pokazało mi ze plan D z wjazdem w to samo miejsce na sygnale, w to samo bagno ma sens podwójny bo po to tam pojechaliśmy .

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.