Sodoma i Gomora za naszą zachodnią granicą – faktyczna schizma w Kościele Rzymskokatolickim

 
 
 

Jak podają źródła niemieckie(katolische.de), w Niemczech trwa akcja manifestacyjnego błogosławienia związków homoseksualnych. W sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć pokazujących ołtarze z tęczowymi obrusami, kościoły z powiewającymi flagami LGBT i kapłanów w trakcie nielegalnego udzielania błogosławieństwa parom gejów i lesbijek.

O akcji pisze się w sieci pod hasztagiem #liebegewinnt. Proste przejrzenie mediów społecznościowych pozwala zobaczyć, że w wielu niemieckich kościołach zapowiedzi stały się faktami. Pod koniec marca część katolickich parafii zbuntowała się wobec Watykanu, który  przypomniał, iż nie wolno błogosławić związków jednopłciowych. W odpowiedzi grupa kapłanów oraz świeckich duszpasterzy i “duszpasterek” ogłosiła, że 10 maja będzie publicznie takie związki błogosławić. Akcja rozpoczęła się w praktyce już wcześniej i zdjęcia z homoseksualnych nabożeństw można oglądać w sieci od kilku dni.
O sprawie w ciepłych słowach pisał półoficjalny portal Episkopatu Niemiec, Katholisch.de, prezentując czytelnikom fotografię kapłanów błogosławiących gejowską parę przy ołtarzu z tęczową flagą.
Od akcji odciął się w oficjalnym komunikacie przewodniczący Episkopatu, bp Georg Bätzing; jak stwierdził, nabożeństwa i błogosławieństwo nie są powinny być narzędziem kościelnej polityki. Sam bp Bätzing jest jednak zdecydowanym zwolennikiem błogosławienia par homoseksualnych i od dawna lobbuje za legalizację takich czynów.
Nie wiadomo, czy wobec księży błogosławiących pary LGBT wyciągnięte zostaną jakiekolwiek konsekwencje. Kilku niemieckich biskupów zapowiedziało już dla nich całkowitą bezkarność; zrobił to na przykład ordynariusz Essen, bp Franz-Josef Overbeck. Postulat legalizacji błogosławieństwa związków jednopłciowych oraz związków rozwodników jest stawiany na forum Drogi Synodalnej. Ma pełne wsparcie zarówno Episkopatu jak i Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików.Pomysł wspierają także progresywni biskupi z innych krajów, zwłaszcza z Austrii i Szwajcarii.
Część niemieckich katolików protestuje przeciwko takiemu rozwojowi spraw. Większość niemieckich księży nie uczestniczy w akcji; akces zgłosiło zaledwie około 100 parafii czy raczej jednostek duszpasterskich, bo niektóre z nich nie są zarządzane przez kapłanów, ale przez świeckich duszpasterzy/duszpasterki. Przeciwko błędom homoherezji wypowiedzieli się także dwaj niemieckojęzyczni kardynałowie, Walter Brandmüller i Gerhard Müller. Już wcześniej swoją wdzięczność wobec Watykanu za przypomnienie zakazu błogosławienia par homoseksualnych wyraziło też kilku biskupów, między innymi Rudolf Voderholzer z Ratyzbony.
Źródła: Katholisch.de, Twitter, PCh24.pl. ; Użyte zdjęcie : Źródło  – Katolisch.de 


Komentarz Biskupa Adama Rośka – Pierwszego biskupa Kościoła
Kościół Rzymskokatolicki w Niemczech wszedł w fazę rzeczywistej schizmy a zarazem i herezji.
Schizmy,  ponieważ zakwestionował posłuszeństwo wobec Ojca Świętego i poleglej mu Kongregacji Nauki Wiary, która jednoznacznie określiła kategoryczny zakaz błogosławieństwa par jednopłciowych .
Herezji , ponieważ prezentowane stanowisko jest sprzeczne z nauką zawartą w Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu z której jasno wynika ,że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, “Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.  A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”. (Mt 19, 5-6).
Wnoszenie więc przez  część duchowieństwa katolickiego ( nie tylko niemieckiego pochodzenia) a  będącego  orientacji homoseksualnej postulatu, by podjąć nową egzegezę Ewangelii i Pisma Świętego w tym względzie,  jest już z natury samo w sobie błędne i podlega procedurze prowadzącej do herezji.
W imię źle pojętej wolności nie wolno nam zmieniać ani prawa Bożego ani prawa naturalnego. W żadnej religii ani znanej mi cywilizacji związki jednopłciowe nie stanowią i nigdy nie stanowiły normy. To co obserwujemy dzisiaj nie może być traktowane jako norma ale raczej próba usankcjonowania czegoś co jest konta natura.  Każdy człowiek ma prawo do szacunku i do wolności . Może tę wolność ( wolną wolę)  wykorzystywać jak zechce ale nie ma prawa by narzucać  swoją wolę tym, którzy chcą przestrzegać zasad mających korzenie w prawie Bożym  czy prawie naturalnym.
Coraz częściej słyszymy zapytania o nasz stosunek do tego zagadnienia. Pragnę zdecydowanie podkreślić , z pełną mocą , że Katolicki Kościół Narodowy pozostaje niezmiennie przy prawie Bożym i naturalnym z których jasno wynika, że związek małżeński jest wyłącznie związkiem dwupłciowym , czyli związkiem, który rodzi się z miłości pomiędzy niewiastą i mężczyzną.
To co obserwujemy w Niemczech i innych krajach , w tym przedmiocie, przypomina upadek cywilizacji oraz współczesne dzieje Sodomy i Gomory. 

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Leave a reply

Your email address will not be published.