Cuda i niezwykłe wydarzenia z udzialem świetego Charbela

Pierwszy z nich dotyczyły 30-letniej siostry zakonnej Marii Abel Kamari. W 1936 r. ciężko zachorowała, doznając rozległego owrzodzenia żołądka. Po dwóch operacjach nie było żadnej poprawy — kobieta dalej nie mogła jeść, ponadto nastąpiło u niej odwapnienie kości, straciła zęby, a jej prawa ręka została sparaliżowana. W 1942 r. problemy żołądkowe siostry Marii nasiliły się do tego stopnia, ze juz nawet nie wstawała z łóżka. Po przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych zakonnica zaczęła gorąco się modlić o powrót do zdrowia za wstawiennictwem św. Charbela. Na jej usilną prośbę 11 lipca 1950 r. zawieziono jął do grobu Świętego Pustelnika. Kiedy s. Maria dotknęła grobu, poczuła w całym ciele jakby elektryczny wstrząs. Otarta wtedy chusteczką tajemniczy płyn który wypływał z ciała św. Charbela i przenikał przez marmurowy sarkofag. I kiedy potarta mokrą tkaniną chore części ciała, natychmiast wstała o własnych siłach z noszy i zaczęła normalnie chodzić. Widząc to, zgromadzeni ludzie z wielką radością zaczęli krzyczeć, że stał się cud. Od tego momentu kobieta została całkowicie uzdrowiona, co potwierdziły badania lekarskie.

W 1993 roku Święty przyszedł do sparaliżowanej kobiety Nouhad al Hami, którą we śnie zoperował. Na szyi uzdrowionej Libanki pozostały rany po zabiegu, a krwawe blizny są, widoczne do dziś. Obecnie zarejestrowano już ponad 23 tysiące cudów za wstawiennictwem św. Charbela. Co roku do jego grobu w Annaya przybywa ponad 4 milionów pielgrzymów, prosząc i dziękując za otrzymane łaski.

Cud kanonizacyjny dotyczył też Mariam Assai Awad, Syryjki mieszkającej w Libanie. Kobieta dowiedziała się, że jest chorą na raka żołądka, z przerzutami na jelita i gardło. Nie pomogły jej dwie operacje, a lekarze, nie dając już żadnej nadziei, wysłali chorą do domu. Pewnej nocy w 1967 roku przed zaśnięciem modliła się za wstawiennictwem św. Charbela o uzdrowienie. I kiedy się obudziła, wszystkie dolegliwości ustąpiły. Lekarze z miejscowego szpitala nie mogli uwierzyć, kiedy zobaczyli Mariam poruszającą się o własnych silach. Badania potwierdziły, ze Syryjka została w niewyjaśniony sposób całkowicie uzdrowiona.

Z kolei Iskander Obeid był kowalem. W 1925 r. podczas pra­cy w kuźni odłamek metalu poważnie uszkodził jego prawe oko. Dwanaście lat później to samo oko zostało tak mocno zranione, że mężczyzna przesłał nim w ogóle widzieć. Lekarze zdecydowali się wówczas na jego usunięcie. Pomimo, że Iskander odczuwał nieustanny ból, nie zgodził się na to. W 1950 r. zaczął żarliwie się modlić o uzdrowienie za wstawiennictwem św. Charbela. Pewnej nocy w czasie snu zobaczył Świętego Pustelnika, który prosił go, aby udał się z pielgrzymką do jego grobu w klasztorze Annaya. Iskander zdecydował się tam pojechać 18 października 1950 r. Gdy dotarł na miejsce, ból oka tak bardzo się nasilił, że tylko z wielkim trudem mógł go znosić. Po spowiedzi i przyjęciu Jezusa w Komunii Świętej Iskander długo się modlił przy grobie św. Charbela. W nocy przyśnił mu się Święty Pustelnik, który go pobłogosławił. Kiedy rano się obudził, stwierdził, że doskonale widzi na prawe oko, a ból całkowicie ustal. Komisja lekarska potwierdziła fakt całkowitej, cudownej regeneracji uszkodzonego oka.

Podobnych cudów dokonanych za pośrednictwem św. Char­bela, a także opinii lekarzy potwierdzających uzdrowienia jest bardzo dużo. Dokumentacja tysięcy cudów i uzdrowień znajduje się w sanktuarium św. Charbela w miejscowości Annaya.

Charbel świętym

9 grudnia 1977 roku w Rzymie Charbel został ogłoszony świętym przez papieża Pawła VI. I od tego momentu ciało mnicha zaczęło wysychać.

Z roku na rok do klasztoru napływają tysiące świadectw o otrzymanych laskach od libańskiego pustelnika. A postać świętego Charbela staje się coraz bardziej rozpoznawalna w całej Europie. To razem z nim możemy dążyć do Boga. Święty Charbel chętnie ofiaruje nam swoją pomoc. Powierzając się jego wstawiennictwu z ufnością możemy go wzywać. „Jest świętym bez granic, który przychodzi z pomocą we wszelkiego rodzaju cierpieniu i każdemu cierpiącemu, niezależnie od religii, rasy i kultury, do której należy” — pisze Patrizia Cattaneo w książce „Św. Char­bel, mnich cudotwórca”.

Ślad odciśniętych palców, Święty Pustelnik zostawił na ramieniu Raymonda Nadera, dyrektora libańskiej telewizji katolickiej Tele Lumiere, który także odwiedził grób św. Charbela. Znak miał być potwierdzeniem bliskości Jezusa i mistycznych przeżyć, których doświadczył Raymond w klasztorze An-naya, gdzie kiedyś mieszkał święty.

Tajemnicze zdjęcie św. Charbela

Od momentu wstąpienia św. Charbela do klasztoru nikt, poza jego zakonnymi współbraćmi, nie widział jego twarzy i nikt go nie fotografował. 8 maja 1950 r., w dniu urodzin Świętego Pustelnika, czterech misjonarzy maronickich przybyto z pielgrzymką do jego grobu. Po modlitwie zrobili sobie tam grupowe zdjęcie razem ze strażnikiem pilnującym miejsca spoczynku o. Charbela. Po wywołaniu kliszy okazało się że na zdjęciu obok misjonarzy znajduje się postać tajemniczego mnicha z białą brodą, i kapturem na głowie. Eksperci wykluczyli, ze jest to fotomontaż. Najstarsi mnisi, którzy znali św. Charbela, rozpoznali, ze to jest właśnie on i że tak właśnie wyglądał w ostatnich latach swojego życia. Fotografia ta stała się wzorem dla wszystkich portretów Świętego, również tych wywieszonych na placu Św. Piotra podczas jego beatyfikacji i kanonizacji.

Modlitwa do św. Charbela

Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś

się przyjemności światowych i żyłeś

w pokorze i ukryciu w samotności

eremu, a teraz przebywasz w chwale

nieba, wstawiaj się za nami. Rozjaśnij

nasze umysły i serca, utwierdź wiarę

i wzmocnij wolę. Rozpal w nas miłość

Boga i bliźniego.

Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła.
Broń nas przed wrogami widzialnymi
i niewidzialnymi i wspomagaj w naszej

codzienności. Za Twoim wstawiennictwem
wielu ludzi otrzymało od Boga

dar uzdrowienia duszy i ciała,

rozwiązania problemów w sytuacjach po

ludzku beznadziejnych.

Wejrzyj na nas z miłości, a jeżeli będzie

to zgodne z wolą Bożą, uproś nam

u Boga łaskę, o którą pokornie prosimy,

a przede wszystkim pomagaj nam iść

codziennie drogą świętości do życia

Wiecznego. Amen

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.