• Słowo Pana na nadchodzący tydzień

    • “I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa.” (Flp 3,8)

    • Kapłańskie Dni Skupienia

    • „Wzorem bądź dla wiernych w mowie, w obejściu , w miłości , w wierze i w czystości „ ( 1 Tm 4,12)

Kolejna rocznica zakończenia przymusowej służby wojskowej kleryków

 
 
 
W 50-tą rocznicę zakończenia przymusowej służby wojskowej kleryków w jednostce w Bartoszycach, na Jasnej Górze zakończyły się rekolekcje tych, którzy w ten sposób byli szykanowani przez władze komunistyczne. Był wśród nich bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Władze PRL próbowały w ten sposób zdezorganizować tok studiów seminaryjnych, zastraszyć i odciągnąć od kapłaństwa jak największą liczbę alumnów i ukarać niepokornych biskupów.
Bp Edward Białogłowski wspomina, że służba wojskowa do łatwych ze względów ideologicznych nie należała i dodaje: „Najwięcej w tym roczniku 66-68 było alumnów z Wrocławia, no bo pismo do Niemców zostało podpisane przez kard. Kominka. Potem było kilka diecezji po 16 alumnów, m.in. przemyska diecezja, gdzie był biskup Tokarczuk i myśmy z niej pochodzili, z innych było trochę mniej”.

Bp Jan Kopiec, który także służył w Bartoszycach wspomina obecność z nimi ks. Popiełuszki: „mocno stawiał i akcentował, że strach to jest rzecz, która powinna być słudze Bożemu obca i tego dawał piękny przykład”. Podczas rekolekcji byli klerycy wojskowi modlili się o rychłą kanonizację swojego kolegi.

Podstawową metodą represji wobec alumnów było radykalne ograniczenie swobody kultu. Zakaz niedzielnych przepustek, osobistych modlitw czy noszenia symboli religijnych. Kleryków zmuszano do udziału w wykładach, na których głoszono ateistyczną wizję społeczeństwa, a Kościół przedstawiano w jak najgorszym świetle.

Biskup Adam Rosiek wspomina swoje doświadczenia , młodego kleryka, który otrzymał bilet i rozkaz rozpoczęcia służby wojskowej w Bartoszycach. “uratował nas papież Jan Paweł II a właściwie wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża. Ówczesne władze komunistyczne nie wiedziały jak to wszystko poukładać , dzień przed wyjazdem wezwano nas do WKU i nakazano zwrócić bilety do jednostki. Po roku otrząsnęli się na tyle z pierwszego szoku po wyborze papieża Polaka, że zabrali naszych młodszych kolegów niemal całym rocznikiem do odbycia przymusowej służby wojskowej w jednostce w Bartoszycach i Brzegu.

Leave a reply

Your email address will not be published.