• Słowo Pana na nadchodzący tydzień

    • “I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa.” (Flp 3,8)

Homilia na II Niedzielę Wielkanocną – 28 kwietnia 2019

 
 
 

DRUGA  NIEDZIELA   WIELKANOCNA   –    28 kwietnia 2019 r.

                       NIEDZIELA  MIŁOSIERDZIA  BOŻEGO

 

„Błogosławieni, którzy  nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,  29)

 

Niewierny Tomasz – określenie to, stało się synonimem człowieka,  który wszystko pragnie osobiście doświadczyć i wszystko sam chce zbadać, zanim przyzna, że jest właśnie tak, jak twierdzą inni.  Można śmiało powiedzieć, że określenie to oznacza empirystę. Czy to może dziwić ?  Wprawdzie nie,  ale przyznać musimy, że wiele spraw, które chcemy zbadać doświadczalnie, jest ograniczona.  Nie da się ustalić granicy między dobrem, a złem, miedzy prawdą, a fałszem.  To z pewnością zależy od stanowiska teoriopoznawczego , szerzej, filozoficznego. Byli i z pewnością są ludzie, którzy stawiali i stawiają znak równości miedzy prawdomównością, a użytecznością; dla nich dobro jest wtedy, gdy służy ono doraźnym interesom.  Tak rozumował Kali, bohater Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy” . „Gdy ktoś Kalemu zabrać   krowy, to jest zły uczynek. Dobry to ten, jeżeli Kali zabrać komu krowy”. Współczesny człowiek w teorii odrzuca etykę Kalego, choć w  praktyce różnie to bywa…

Są ludzie, którzy w dziedzinie wiary chcieliby uznawać doświadczalnie za główne kryterium prawdy.  Jurii Gagarin – kosmonauta, powiedział swego czasu; „Byłem wysoko, w niebie, lecz ani Boga, ani aniołów nie widziałem”. 

 

Z Ewangelii słyszymy dziś, ze z dużym trudem przyjmowali apostołowie prawdę o zmartwychwstaniu Chrystusa.  Nie byli przecież naocznymi świadkami. Jedynymi argumentami dla nich były świadectwa Pisma świętego, pusty grób i oświadczenia niewiast, którym Chrystus się  ukazał.  Nic więc dziwnego, że Tomasz z Ewangelii nie przyjął informacji apostołów, którzy oświadczyli mu; Widzieliśmy Pana. Nie dziwimy mu się, że jego reakcja była ostra i jednoznaczna: Jeśli na rękach Jego nie zobaczę śladów gwoździ, nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, a ręki  do Jego boku, nie uwierzę. Tomasz nie był niedowiarkiem. Jeśli tak ktoś sądzi wyrządza mu krzywdę.  Tomasz jest klasycznym przykładem ludzi, których wiara szuka rozumowego argumentu na jej poparcie. On uwierzył. On się zaangażował w  wiarę ale…najpierw chciał się we wszystkim przekonać. I przekonał się; o zmartwychwstaniu Chrystusa  i tym samym ubogacił swoją wiarę.

 

Różne są drogi ludzkiego życia. Na każdej z nich obowiązuje intelektualna uczciwość i obowiązek szukania prawdy. Pan Bóg do siebie nie ciągnie nikogo na siłę…  Okres Wielkanocny, który przeżywamy jest okazją do postawienia sobie wielu pytań; czego ja właściwie w  życiu pragnę ? Do czego dążę ?  Jaki jest mój życiowy cel ?  Apostoł Narodów mówi nam:  „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi”. (Kol 3, 2).

 

Dziś, w druga niedzielę Wielkanocną, przezywamy ją jako NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA.  Sam Pan Jezus prosił,  aby właśnie ten dzień poświęcony był dla uczczenia miłosiernej miłości  Boga. Istotą Dobrej Nowiny, którą przyniósł nam Jezus Chrystus  było orędzie o Bogu bogatym w miłosierdzie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”  (Mt 11, 28).  Te słowa niosą nam nadzieję na lepsze jutro. Boże miłosierdzie jest niewyczerpane i nieogarnione.  Trzeba nam mieć tylko otwarte serce na działanie łaski.

Przez św. Faustynę w dzisiejszą niedzielę Pan  kieruje do nas konkretne zadanie: „W święto Moje –  w Święto Miłosierdzia, będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię” .  I daje zapewnienie:  „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do Miłosierdzia Mojego”.

Jezus do każdego z nas mówi:  „Pokój wam !”Jak Mnie posłał Ojciec , taki  Ja Was posyłam”.  Otwórzcie drzwi zamknięte przed lękiem. Nie lękajcie się i wyjdźcie odważnie z waszych Wieczerników. Otwierajcie wasze drzwi zamknięte niekiedy przed lękiem, niepewnością, obawą, czy  wstydem przyznania się do Chrystusa. Posyła nas, abyśmy z odwagą, mimo  kryzysu współczesnego świata naznaczonego terroryzmem i przemocą, na skłócenie w naszej Ojczyźnie, na problemy naszej codzienności, z odwagą i podniesioną głową  iść do przodu z Jezusem Chrystusem Zmartwychwstałem !

 

„Niewierny Tomasz”  to opis  wydarzenia nie tylko sprzed dwóch tysięcy lat.  To także postawa wielu współczesnych Tomaszów i wyznawców Zmartwychwstałego Pana.  Może to również przypowieść o nas samych ? A  może i my winniśmy wołać:  „Panie, przymnóż mi (nam   !) wiary ! (Łk 17, 5). A On – Zmartwychwstały kieruje do nas słowa  „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”

Tomasz, który  zobaczył  Jezusa był bardzo uradowany. Z miejsca ustąpiły u niego wszystkie wątpliwości. Wszedł z Nim przez swoją głęboką wiarę w osobisty z Nim kontakt. Od wydarzenia przechodzi do działania. To jego działanie wyraża się wyznaniem  wiary – Pan mój i Bóg  mój.  W tym jednym zdaniu powiedział więcej niż inni nieraz przez całe swe życie. Zacznijmy i my podobnie na wzór św. Tomasza i Siostry Faustyny, którą posłużył się Pan, aby ogłaszała Boże Miłosierdzie.

 

bp  Andrzej

Leave a reply

Your email address will not be published.