„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40)

To dobry fragment Ewangelii , dobry jako Boże sprawdzam wobec każdej i każdego z nas. Jestem katolikiem, jestem wierząca , jestem wierzący . I co z tego ? Co z tego wynika? Jakie dajesz świadectwo swej wiary ?

Przypomina się tutaj „złota zasada” mówiąca: „nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe” (por. Mt 7,12). Chodzi o pewną wrażliwość na drugiego, wynikającą ze współodczuwania, solidarności. Można by powiedzieć, że człowiek nie może stawać się podobny do Boga, jeżeli nie jest wrażliwy na potrzeby bliźniego, jeżeli nie ma w sobie właściwej wrażliwości w konkretnych sytuacjach, jeżeli nie otwiera się na głos sumienia, aby pójść za nim.
Ewangelia odsłania jeszcze głębszą perspektywę naszej wrażliwości na bliźniego. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). Można by powiedzieć – analogicznie do „złotej zasady” – „Nie czyń drugiemu, co krzywdzi Chrystusa!”. I takie sformułowanie zasady jest poprawniejsze, niż klasyczne. Jeżeli więc w twoim otoczeniu znajdujesz ludzi, którzy są inni , odmienni, chorzy  czy nawet z szalonymi zachowaniami – nigdy ich nie lekceważ , nie pozwól z nich dworować , bo skrzywdzisz nie tylko nich ale skrzywdzisz również Chrystusa.

Podziel się ...

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*