Homilia – IV Niedziela Wielkiego Postu

Spotkanie Nikodema z Jezusem jest jednym z moich ulubionych spotkań w Biblii.

I ja czasami przychodzę do Jezusa nocą, aby z nim rozmawiać i pewnie wielu z Was również to się zdarza. Przychodzimy ze swoimi wątpliwościami, tak żeby nikt nie widział, trochę zawstydzeni.

Przekroczyliśmy już połowę Wielkiego Postu i zbliżamy się do tego szczególnego czasu rozważania Męki i Śmierci Jezusa. Zostanie On wywyższony nad ziemię Swoimi ramionami obejmując świat.

Obserwuję ludzi u schyłku życia, przechodzących przez bramę śmierci do Domu Ojca. Jedni zasypiają z wielkim spokojem, inni męczą się, cierpią, ale zawsze w chwili „przejścia” pojawia się na ich twarzach uśmiech zadowolenia.

Często wydaję się nam, że idziemy przez życie sami, opuszczają nas kolejni przyjaciele, a my próbujemy wszystkiego aby uciec od samotności. Wielki Post, czas rekolekcji, to czas kiedy w naszym osamotnieniu, nawet w centrum wielkiego miasta, odkrywamy najpiękniejszy fakt historii zbawienia, nie jesteśmy sami! Cały czas towarzyszy nam Bóg, który wyrył na naszych sercach w dniu Chrztu znamię przynależności do Niego.

Spotkałem kiedyś kobietę, która dokonała kilku aborcji, była zrozpaczona, nie potrafiła sobie poradzić z własnymi uczuciami, uregulowaniem swojej psychiki. Mówiła, że w śnie przychodzą do niej jej dzieci. Przeżywała błędy swojego życia. Po naszej rozmowie i po Spowiedzi Świętej wręczyłem jej obrazek Jezusa Miłosiernego i poradziłem, aby odmawiała Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Po kilku tygodniach odwiedziłem ją ponownie. Spotkałem ją całkiem inną, odmienioną. Mówiła że znalazła siłę i moc w Miłosierdziu,

Bywa często tak, że uważamy, iż nie jesteśmy godni Bożej Miłości. A jednak nie ma nic bardzie mylącego, musimy tylko uwierzyć, że łaską jesteśmy zbawieni.

Moglibyśmy to porównać, do zawierzenia, jakie osoby uzależnione czynią na początku swojej drogi wychodzenia z nałogu, a przecież grzech jest jak nałóg. Zawierzamy bogu bezgranicznie wszystkie nasze upadki i wierzymy, że tylko On jest w stanie powstrzymać nas od nich.

To jest właśnie to przedostatnie wezwanie Modlitwy Pańskiej: Nie dopuść, nie pozwól, abyśmy byli kuszeni, abyśmy upadli.

Wędrowanie przez Wielki Post, a także przez zbliżające się nasze Rekolekcje w Sieci, ma być czasem wychodzenia na pustynię, czasem oddalanie się od świata, który nas otacza. Na pustyni, człowiek doskonale poznaje siebie, swoje zachowanie, swoje reakcje.

Czas rekolekcji wielkopostnych jest nam dany, byśmy zatrzymali się w pędzącym świecie i w świetle Jezusowego Krzyża ustawili wszelkie priorytety naszego życia. Ale nie pozostajemy tylko przy Krzyżu. Idziemy dalej w stronę światła Zmartwychwstania, światła, które ma oświecać drogę naszego życia.

Uczymy się również zawierzenia, wiary od Maryi. Ona miała swoje plany i wyobrażenia życia. Jednak zawierzyła Bogu rozważając w sercu wszystkie Jego sprawy.

Gdy tak bardzo czuje się samotny

Przychodzę do Ciebie ja Nikodem

Nocą

Ty rozjaśniasz mroki mojego życia

Łaską swoją oświetlasz każdy krok

Pomnóż moją wiarę

Aby stawała się bezgranicznym zaufaniem

Bym jak dziecko rodzicom

I ja ufał Tobie

Był podnosił się i szedł już w Twoim świetle

Bym nie szukał drogi w ciemności

Ks. Artur Sitko 

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.