[:pl]Rekolekcje wielkopostne w Szczecinie[:]

[:pl]Z największą przyjemnością pragnę Was zaprosić na spotkanie rekolekcyjno – wielkopostne u Was , w Waszym Wieczerniku w Szczecinie.

Już jutro w piątek 10 marca 2017 r.

o godzinie 18.00 rozpoczniemy Mszę świętą z modlitwą przebłagalną o zdrowie Waszych bliskich chorych. Zabierzcie ich bo to nie będzie zwykła , codzienna Msza święta ale Msza święta cudów podczas której Pan w sposób szczególny pochyli się nad każdym komu potrzebna jest pomoc a kto ma wiarę choćby “jak ziarno gorczycy”

18.00 rozpoczynamy Mszę świętą

      – homilia

      – Komunia święta

      – wystawienie Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo indywidualne każdego ,

      – modlitwa wstawiennicza

      – błogosławieństwo olejami świętego Charbela oraz modlitwa przy obrazie świętego Charbela , który przyjedzie do Was w swym obrazie i z wieloma łaskami wraz ze mną . 

Sobota godz. 14.00

będziemy celebrować uroczystość sakramentów małżeństwa i Chrztu świętego w kościele Świętej Trójcy przy ul. Energetyków 8. Przyjdźmy by wspólnie cieszyć się szczęściem naszych Przyjaciół .

Niedziela godz. 11.00

W niedzielę zakończycie duchowe spotkanie uroczystą Mszą święta którą wraz z nauką poprowadzi Wasz ksiądz Proboszcz Artur .

Zapraszam  🙂

 

Spoczynek w Duchu Świętym był dla mnie czymś zupełnie nowym.

Do niedawna przyjmowałem błogosławieństwo po każdej Mszy Świętej dosyć oschle, dopóki nie spotkałem się ze zjawiskiem spoczynku w Duchu Świętym podczas indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem oraz błogosławieństwa przez nałożenie rąk kapłana. Sam Chrystus namaścił i uświęcił w sakramencie kapłaństwa ręce kapłana, a więc są one przedłużeniem rąk samego Boga. To duchowe doświadczenie wywołuje różne reakcje .  Spoczynek w Duchu Świętym może budzić w obserwatorach niepokój. Dla przeciętnego katolika wygląda to na jakieś omdlenie. Obserwując te osoby  nie widać  na ich twarzach cech omdlenia. Twarze ich nie są blade ani spocone. Usta nie siniały, oddech jest miarowy i spokojny, tętno prawidłowe. Po jakimś czasie wstają  o własnych siłach i dalej uczestni­czą w modlitwach w kościele.Osoby które to przeżyły opowiadają,  że jest to szczególny stan duszy, w którym od­czuwają ogromny pokój wewnętrzny, cichą radość, ukojenie, miłość Bożą i tęsknotę za Bo­giem. Mówili, że nie mają w tym stanie utraty świadomości.To nadprzyrodzone zjawisko nie ma nic wspólnego z bioenergią czy z bioprądami ka­płana.  Kapłan, który błogosławi, jest tylko na­rzędziem w ręku Boga. Jest kanałem przepły­wu Bożych łask na wiernych. Prośmy więc naszych kapłanów, aby nas błogo­sławili: przed rozpoczęciem lekcji religii, pod­czas jazdy autokarem na pielgrzymkę i w in­nych sytuacjach. Wtedy wśród nas zapanuje pokój, radość i zgoda.

 [:]

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.