[:pl]XVII Niedziela Zwykła   24 lipca 2016 r.[:]

[:pl]

W październiku ubiegłego roku, do mojej kancelarii przyszło młode małżeństwo. W dłuższej rozmowie wyznali jak

wielki krzyż dźwigają. Pokazali również z jak wielkim problemem się zmagają nie umiejąc sobie zupełnie poradzić z tym co ich dotknęło. Nie wdając się tutaj w szczegóły opowieści z ich życia przytoczę tylko konkluzję . W ciągu roku niemal cale ich życie rodzinne uległo zupełnemu załamaniu. Kilka pogrzebów w rodzinie , śmierć kilku najbliższych osób, choroby, niepowodzenia w pracy. Zaczęli poszukiwać przyczyn, radzić się przyjaciół i  znajomych . Ci podpowiedzieli że może ktoś rzucił na nich klątwę . Więc udali się najpierw do swojego proboszcza . Zamówili mszę świętą . Modlili się ale nic się nie odmieniło. Ktoś inny powiedział ,że trzeba pójść do wróżki albo poszukać  człowieka który odczynia  rzucone na ludzi uroki. Udali się ale dalej  nic się nie zmieniło. Pasmo nieszczęść się poszerzało.  Ponieważ przypomnieli sobie, że znamy się od wielu lat więc postanowili przyjechać również do mnie.  Księże biskupie, mówią , może pielgrzymka do Rzymu albo do Ziemi Świętej ? Co mamy zrobić aby się to wszystko odmieniło.? Nie mamy już siły tak dalej żyć .

W tym właśnie momencie przyszła mi na myśl ta dzisiejsza perykopa z Ewangelii , kiedy Pan proszony przez swych uczniów postanowił ich nauczyć modlitwy. Podpowiedziałem im ,żeby się zaczęli modlić . Ale jak mamy się modlić ? Wypowiadamy codziennie tyle modlitw. Modlimy się pacierzem, na różańcu, nawet kładłem się krzyżem i nic , proszę księdza biskupa , błagamy o pomoc. W tym momencie odczytałem im ten fragment Ewangelii a potem wyjaśniłem na czym polega modlitwa . Same słowa nic nie znaczą jeżeli ich nie wypełnimy wiarą i bezwarunkowym zawierzeniem Bogu. Nic nie dadzą godziny przeklęczane bez głębi wiary prze obrazem, wizyty u wróżek i  innych „terapeutów ducha” , jeżeli nie zrozumiemy istoty modlitwy. Zrozumieli to uczniowie Chrystusa i warto się temu szerzej  przyjrzeć

Siostry i Bracia

Bóg dotyka nas w życiu najpierw swoim doświadczeniem, doświadczamy Jego obecności.  To doświadczenie czasami jest niezwykle ekstatyczne, wzniosłe i piękne ale najczęściej  doświadczamy Jego obecności  w codziennym krzyżu , który na nas składa w postaci śmierci kogoś bliskiego, utraty pracy, rozpadu związku małżeńskiego.

Bóg nas najpierw  doświadcza i w tym doświadczeniu pragnie nas czegoś nauczyć.

Pragnie pobudzić nas do tego byśmy w Niego prawdziwie uwierzyli. Byśmy podobnie jak Ci Apostołowie, tak na serio pozostawili swoją dotychczasowość i zaczęli życie duchowe od nowa.  Zupełnie odmieniając całe  swoje życie.

Zwróćmy uwagę na kontekst chwili w której  dochodzi do opisanej dzisiaj nauki modlitwy Ojcze nasz. Ta prośba nie ma miejsca u początku, w chwili kiedy Jezus dopiero co powołał Apostołów. Oni są z Jezusem już dość długo, widzieli wiele cudów,  w tym cud obfitego połowu, uzdrowienie teściowej Piotra i dziesiątki innych. Wysłuchali wielu nauk w tym spłynęło na nich piękno wypowiedzianych przez Pana błogosławieństw.  Przeżyli zagrożenia w postaci burzy na morzu i cudownego uciszenia morza przez Jezusa. Doświadczyli tego, czym jest głoszenie Ewangelii, kiedy Pan rozesłał ich by nieśli Dobrą Nowinę .

Dopiero po tym wszystkim stali się gotowymi by poprosić Syna Bożego aby to On sam nauczył ich jak mają się modlić. Dopiero wtedy, jakby zrozumieli glebie i sens modlitwy. Po tak wielu doświadczeniach.

Jezus wiedział, że muszą najpierw posmakować Bożej obecności, Bożego działania, Bożej próby by zrozumieć sens tego do czego zostali powołani. By też zrozumieć i zgłębić sens modlitwy, tym czym ona jest w swej istocie.

My też modlimy się . Najczęściej błagamy i prosimy. Doświadczam tego codziennie czytając liczne intencje, prośby o modlitwę do Boga.

Siostry i Bracia

W ten niedzielny letni poranek,  chciejcie otworzyć Wasze serca i ponownie przypomnieć sobie czym jest modlitwa. Przypomnieć sobie o jej wielkiej mocy i sile o ile jest ona prawdziwą i szczerą rozmową z Bogiem. Przypomnijcie sobie jak  się modlić by modlitwy Twoje były wysłuchane. Podpowiedzi szukajcie w dzisiejszej Ewangelii.  Mówicie czasami: „ tak często się modlę  ale nic z tego nie wychodzi. Bóg chyba nie istnieje bo gdyby istniał to widząc moje cierpienie i moje prośby zechciałby mi pomóc”.

W czym jest więc problem, że mimo godzin przeżytych na modlitwie życie dalej biegnie swym torem i nic się w nim nie dzieje tak jakbyśmy chcieli.

Siostry i Bracia

Odpowiedzi poszukajcie w dzisiejszej Ewangelii. W tym pięknym tekście opowiadającym o tym jak Pan uczy Apostołów jak się mają modlić . Warunkiem dobrej modlitwy jest świadomość rozmowy z Bogiem.  Modlitwa nie może być automatyczną mantrą polegającą na bezsensownym powtarzaniu na przykład  pięćdziesięciu zdrowasiek i innych modlitw, przesuwaniu paciorków różańca ale modlitwa musi być przepełniona wiarą i głęboką ufnością a zarazem świadomością ,że rozmawiam z kochającym Ojcem.

Żadna nasza modlitwa nie będzie dobrą jeżeli nie zawierzymy się Bogu. To On widzi najlepiej nasze życie , nasze potrzeby ale i nasze jutro. Czasami wydaje nam się ,ze Bóg to taki bankomat wypłacający bezwarunkowo każdą podaną przez nas kwotę .

Bóg jednak chce nade wszystko naszego zbawienia, naszego dobra dlatego tak prowadzi nas przez życie byśmy sami dostrzegali najważniejsze w życiu potrzeby. Dlatego prosząc Boga zawsze miejcie na uwadze ten warunek. Proszę Cię ale niech się to spełni jeżeli jest to zgodne z Twoją wolą Ojcze.

Starajmy się tak przeżywać każdy dzień w naszym życiu by nigdy nie zabrakło w nim czasu na rozmowę z Bogiem. Niech to będzie chwila, czasami westchnienie, czasami może nawet przebywanie w zupełnej ciszy przy Bogu ale ofiarowane Jemu.

Uczmy się modlitwy. Miarą naszej wiary, miarą świadomości przeżywania Boga będzie nasza pobożność, sposób przeżywania Boga kiedy jesteśmy  w kaplicy, sposób traktowania Boga wtedy kiedy wszystko się nam znakomicie układa ale i wtedy kiedy świat wali się nam na głowę . Uczmy się modlitwy i prośmy Pana by i nam pozwolił lepiej rozumieć sens tych świętych słów ,którymi zachęcał by Apostołowie modlili się do Ojca

Bp Adam

[:]

Facebooktwitteryoutubeinstagram
Facebooktwitter