„Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1, 26-38). Niewiasta z Nazaretu „rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie”.
Bóg przed wiekami wybrał Ją na Matkę Zbawiciela oraz uwolnił od grzechu pierworodnego i jego skutków. Przypomina o tym pierwsze czytanie z Księgi Rodzaju, mówiące o tragicznej sytuacji, w jakiej znalazła się ludzkość po zerwaniu przyjaźni ze Stwórcą. Pismo św. wskazuje, że grzech pierwszych ludzi polegał na nieposłuszeństwie. Tekst, który słuchamy podczas uczestniczenia we Mszy św., jest bardzo stary i pochodzi z odmiennego kręgu kulturowego; zawiera liczne obrazy i zwroty, których nie należy rozumieć dosłownie, żeby nie zniekształcić zawartej w nim myśli. Zarówno wąż mówiący ludzkim głosem, który za karę, że namówił ludzi do zerwania zakazanego owocu, będzie czołgać się na brzuchu i jeść proch, jak i mężczyzna ukrywający się przed Bogiem w krzakach, a także dialog stworzenia ze Stwórcą to metaforyczne obrazy, które wykorzystał autor natchniony – człowiek Wschodu, aby wyrazić prawdę o naturze człowieka, sprzeciwiającego się ustanowionemu przez Boga. Być może, anonimowy autor posłużył się wężem jako symbolem szatana, że w tamtych czasach ludzie nie znali lekarstwa przeciw ukąszeniu przez jadowitego węża ? Ukryte w trawie, atakowały gwałtownie, powodując nieraz śmierć. Semici bali się więc wężów, uznając je za istoty podstępne i chytre. Choć ofiarą nieposłuszeństwa wobec Bożego rozkazu stał się człowiek, który dlatego poniósł konsekwencje swej nieroztropności, podżegaczem do buntu był szatan.
W omawianym fragmencie Księgi Rodzaju jest jednak zawarty optymizm i nadzieja; nieprzyjaźń między Bogiem a ludzkością nie będzie trwać wiecznie, a zostanie ona usunięta za pośrednictwem nie nazwanej po imieniu Niewiasty, w której chrześcijanie dopatrzyli się symbolu Matki Mesjasza. Właśnie dlatego Kościół poleca czytać ten fragment Biblii w dzisiejszą Uroczystość Niepokalanego Poczęcia: „Wprowadzam nieprzyjaźń miedzy ciebie, a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15). Egzegeci nazwyają tę perykopę Protoewangelią, tzn. „pierwszą dobrą nowiną” o zbawieniu dokonanym przez potomka Niewiasty, czyli Jezusa Chrystusa – Jej Syna. Ewangeliści wielokrotnie wspominają o walce toczonej przez Chrystusa z szatanem od początku Jego publicznej działalności. Zarówno wówczas, gdy Zbawiciel, zmęczony czterdziestodniowym postem, dał zdecydowaną odprawę kusicielowi (por. Mt 4, 10), jak i wtedy, gdy Jezus uzdrowił opętanych (por. Mt 8, 28-33; 9 , 32-33; 12, 22), a zwłaszcza w momencie Jego śmierci na Golgocie dokonywało się owo zapowiedziane zwycięstwo nad szatanem; „Jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12, 28).
Maryja miała udział w odniesieniu tego zwycięstwa jako Matka Zbawiciela, jako Niepokalanie Poczęta. Wszystkie Jej późniejsze wyróżnienia były następstwem wolności od grzechu pierworodnego. Św. Łukasz wspomina, że Anioł pozdrowił Ją, nazywając zwykłą izraelską dziewczynę „ pełną łaski” i „błogosławioną miedzy niewiastami” (Łk 1, 28). Polski przekład nie oddaje wiernie sensu tych wyrażeń, oznaczają one wyjątkowe wybranie i umiłowanie przez Boga, szczególną świętość osobistą, niezwykły stopień moralnej doskonałości. Ewangelista podkreśla również głęboką pokorę Maryi, która „zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie” (Łk 1, 29). Dalsze słowa anielskiego orędzia uświadomiły Jej, do jakich zadań zadań została przeznaczona; „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca Dawida” (Łk 1, 31). Być może, wówczas zrozumiała sens proroctwa Izajasza; „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel, to znaczy Bóg z nami” (Iz 7,14)
Stanęła wówczas przed podjęciem niezmiernie trudnej decyzji; mogła przecież odpowiedzieć, że nie czuje się dość silna, aby sprostać zadaniu; była przecież istotą wolną. Lecz Ona uświadomiła sobie, ze wielkie sprawy zależą od Jej zgody. Nie rozumiała jednak, w jaki sposób może dokonać się spełnienie tej niezwykłej obietnicy. Skoro jednak Gabriel wskazał rozwiązanie trudności, wyrzekła owo wielkopomne zdanie: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38).
Czy ta, pełna uległości, postawa Niepokalanej oznacza, że Maryja od początku w pełni zdawała sobie sprawę z trudności, jakie miały Ją spotkać, i z posłannictwa Syna ? Chyba nie, gdyż szukała Go w świątyni, nie rozumiejąc Jego odpowiedzi: „Powinienem być w tym, co należy do mego Ojca” (Łk 2, 49). Dowodzi również tego Jej zachowanie się podczas uroczystości weselnej w Kanie; była pewna cudotwórczej mocy Jezusa, czy jednak już wówczas pojmowała czekające Go zadania ? Ta świadomość narastała stopniowo, a jej szczyt nadszedł dopiero w dniu Zesłania Ducha Świętego. Najwyższy nie oszczędził Jej cierpień, bólów i smutków. Dlatego – choć wyjątkowa w swoim powołaniu – jest nam tak bardzo bliska we wspólnocie człowieczego losu. Stała się dla każdego chrześcijanina niedoścignionym wzorem godzenia się z wolą Bożą i przyjmowania z ręki pana również tego, co trudne i przykre. Zbyt często bowiem patrzymy na Matkę Chrystusową w sposób dość jednostronny; dostrzegamy zaszczyty i wyróżnienia, zapominając o szarej codzienności, która je poprzedziła. Właśnie dlatego, że była wierna Bogu, dostąpiła tak wielkiego wyniesienia.
W Uroczystość Niepokalanego Poczęcia czcimy Ją, gdyż w pełni na to zasłużyła. Lecz jako Jej duchowe dzieci powinniśmy nie tylko wyciągać ku Niej nasze dłonie z prośbami i wsparciem, ale także naśladować Ją. Czy programem naszego życia jest również wierne pełnienie woli Pana ? Adwent, który przeżywamy i dzisiejsza Uroczystość , a także Adwentowe rekolekcje są dobrą okazją do usunięta z sumienia tego, czego się wstydzimy i co nas oddala od Chrystusa. Naśladujmy Niepokalanie Poczętą w wierności woli Ojca Niebieskiego, abyśmy zasłużyli na chwałę, która jest udziałem Maryi i tych wszystkich, którzy poszli drogą przez Nią wskazaną.
„Cała piękna jesteś, Maryjo ! I zmazy pierworodnej nie ma w Tobie. Tyś chwałą Jeruzalem. Tyś weselem Izraela, o Maryjo ! Tyś chlubą naszego ludu. Tyś Orędowniczką grzeszników, o Maryjo, o Maryjo ! Panno najroztropniejsza ! Matko najdobrotliwsza ! Módl się za nami. Przyczyniaj się za nami do Pana naszego Jezusa Chrystusa, o Maryjo”.
Dodaj komentarz